Już od pierwszych prezentacji zapowiadano, że Xbox One X będzie obsługiwał technologię FreeSync 2 i HDR, ale od premiery sprawa nieco ucichła. Jednak podczas ostatniego streamu Xbox live prezenterzy ujawnili, że FreeSync trafi na konsole Microsoftu w najbliższym czasie.

Dlaczego jest to takie ważne? Już śpieszę z odpowiedzią. Do tej pory wszyscy twórcy byli zmuszeni implementować ograniczenia do stałych 30 i 60 FPSów w każdej grze, co w przypadku dynamicznych tytułów i obsługujących wyższe częstotliwości odświeżenia ekranów zubożało w pewnym stopniu rozgrywkę. Ale chwila, chwila. Przecież na rynku nie znajdziemy żadnych telewizorów z obsługą technologii FreeSync. To prawda, ale w 2018 roku nowe modele będą przenosić się na standard HDMI 2.1, więc przy okazji producenci dorzucą moduł odpowiedzialny za AMD FreeSync. Jego przewaga nad rozwiązaniem Nvidii jest spora, ponieważ implementacja jest naprawdę tania (ze względu na politykę rozpowszechniania wolną od opłat), a karty graficzne w konsolach wychodzą właśnie spod ręki ”czerwonych”.

Tak więc, do Xboxa One X i One S wkrótce trafi aktualizacja dodająca obsługę drugiej generacji FreeSync i wbudowanego trybu HDR. Jedno ze źródeł podaje, że pierwsza wersja FreeSync trafi również na Xbox One, ale radzę traktować to jako plotkę. Nie będzie to jednak zbędna nowinka dla konsolowych graczy, a coś, co na zawsze stłumi ”30- i 60-klatkowy ruch oporu”. Otrzymają nie tylko płynniejszą i dynamiczniejszą rozgrywkę, ale również bardziej responsywne sterowanie. Z kolei dla producentów gier oznacza to tyle, że w końcu będą mogli stworzyć tytuły z naciskiem na ilość FPSów. Pewnego rodzaju zysk czeka również AMD, ponieważ rozpropagowanie swojej technologii w szerokim gronie poprawi nieco szarganą już popularność firmy.

Teraz wystarczy czekać na odpowiednie aktualizacje oraz pierwsze telewizory wykorzystujące technologię FreeSync. Jeśli posiadacie sprzęt od Sony, to nie musicie popadać w rozpacz – PlayStation 4 Pro bazuje na identycznym układzie graficznym, co Xbox One X. Oznacza to tyle, że również tam w przyszłości może trafić możliwość utrzymania tej błogiej płynności. Jednak na oficjalne zapowiedzi przyjdzie nam trochę poczekać.

Źródło: wccftech.com, techpowerup.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!