WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Xiaomi pokaże jak dbać o prywatność. MIUI jeszcze niedawno sam miał z tym problem

MIUI jeszcze niedawno prosił o przyznanie dostępów do historii połączeń dla aplikacji Pogody. Teraz Xiaomi w swoim interfejsie chce nam pokazywać, które aplikacji wymagają od nas zbyt wielu uprawnień i będzie nas o nich ostrzegać.

Xiaomi chce nas uczyć o prywatności? Na początku zabrzmiało to jak żart, ale wiele się już zmieniło

Jeszcze nie tak dawno po uruchomieniu MIUI na smartfonach Xiaomi dostawaliśmy serię próśb o przyznanie aplikacjom uprawnień do… niemal wszystkiego. Przecież to logiczne, że Aparat i Pogoda muszą mieć dostęp do historii naszych SMS-ów, połączeń oraz kontaktów, prawda?

Okazuje się jednak, że wiele się w tej kwestii zmieniło i to dosyć krzywdzący stereotyp. Wziąłem właśnie do ręki smartfon Xiaomi z MIUI 11 i trochę się zdziwiłem. Żadna z aplikacji systemowych nie wymaga już dostępu do wspomnianych elementów systemu i naszych prywatnych danych. To duża zmiana, a niedługo zmieni się jeszcze więcej.

MIUI powie nam, które aplikacje mają zbyt duży apetyt na nasze dane

Jak informuje serwis XDA Developers, Xiaomi planuje wprowadzenia specjalnych ostrzeżeń w MIUO jeśli któraś aplikacja będzie chciała o nas wiedzieć za dużo. Jeśli tak się stanie, na pasku zadań zobaczymy specjalny komunikat z ostrzeżeniem.

MIUI będzie nas informować, jeśli dana aplikacje zacznie żądać zbyt wielu uprawnień do np. nagrywania dźwięków w tle, dostępu do kalendarza, historii połączeń, wykonywanych zdjęć i nagrywanych filmów, kontaktów, lokalizacji, czy plików zapisywanych w pamięci smartfonu.

Doczekaliśmy się ciekawych czasów – Stany Zjednoczone oskarżają Chiny i całe szpiegostwo tego świata, a tymczasem to Chińczycy pokażą Amerykanom (Google) jak dbać o prywatność użytkownika.