Reklama

Ten elektryczny samochód dokonał czegoś niemożliwego

elektryczny Apex AP0, Apex, AP0, AP-0

Doczekaliśmy się oficjalnej prezentacji elektrycznego sportowego samochodu AP-0 od Apex Motors, który zachwyca nie bez powodu.

Wspólną cechą wszystkich zelektryfikowanych samochodów jest zawsze jedno – wszystkie są naprawdę ciężkie. Jak podaje Road and Track, nawet pomimo zaawansowanych technik produkcyjnych i wykorzystywania lekkich materiałów, to trudne, aby zniwelować masę akumulatorów. Udało się to jednak firmie Apex.

Czytaj też: Plan Volkswagena na zniszczenie Tesli

AP-0 jest w pełni elektryczny, a na jego pokładzie znalazł się 90 kWh akumulator, który zasila 649-konny silnik elektryczny na tylnej osi. Kluczem do jego zadziwiająco niskiej, bo sięgającej 1200 kilogramów wagi jest zastosowanie włókna węglowego. Jego nadwozie samonośne i wszystkie elementy konstrukcyjne są wykonane z lekkiego materiału, podobnie zresztą, jak samo wyposażenie.

elektryczny Apex AP0, Apex, AP0, AP-0

To sprawia, że stosunkowo niewiele, bo 649 KM zapewnia temu cacku przyspieszenie do setki w 2,3 sekundy i maksymalną prędkość na poziomie 305 km/h. Swoje trzy grosze dorzuca do tego wyjątkowa aerodynamika, w której najbardziej wyróżnia się płetwa na tyle z systemem kamer LiDAR.

Regulowane zawieszenie na cewce z popychaczem jest inspirowane Formułą 1, a podsystemy samochodu zapewniają automatyczną regulację wysokości jazdy. Hamulce węglowo-ceramiczne są standardem, z sześciotłoczkowymi zaciskami z przodu i czterotłokowymi z tyłu.

Czytaj też: Nawet 180 kWh akumulatory zawitają na tę wyjątkową platformę

Samochód AP-0 jest jednak ciągle koncepcją, ale Apex twierdzi, że przyjedzie do produkcji w 2022 roku. Oby, bo prezentuje się fenomenalnie z zasięgiem 500 kilometrów (WLTP) i możliwością naładowania do 80% w 15 minut.