Volkswagen Passat wyrobił sobie już u nas na rynku taką renomę, że trudno o bardziej zaskakujący przykład samochodu na polskich drogach pod kątem tego, jaką ścieżkę dźwiękową oferuje. Serwis Road and Track docenił jednak tę wyjątkową wersję Passata, twierdząc, że naprawdę warto posłuchać tego, co ma do powiedzenia W8. 

Czytaj też: Ten czujnik wyłapie zanieczyszczające powietrze samochody

Nie ma w tym jednak wiele dziwnego, bo W8 był tym najmocniejszym silnikiem, jakiego można było dostać w Passacie na początku 2000 roku. Może i nie brzmi, jak solidna V8, ale oferował te 270 koni mechanicznych przy 6000 obr./min., a to jeszcze nie koniec! Moc rozdzielał bowiem na wszystkie cztery koła, czyniąc z siebie „samochód na każdą pogodę”, co w połączeniu z legendami głoszącymi, że mógł jeździć nawet na oleju kuchennym i nie robił sobie różnicy z tego, czy spala benzynę, czy olej napędowy, robiło z niego cholernie solidnego Passata.

Czytaj też: Zapowiedziany Aventador SVJ 63 Roadster rozszedł się w kilka minut

Źródło: Road and Track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej