Duże zmiany w abonamentach komórkowych. Czy na pewno?

Duże zmiany w abonamentach komórkowych. Czy na pewno?

Już 21 grudnia rozpoczyna się pierwszy etap wdrożenia w Polsce Dyrektywy ustanawiającej Europejski Kodeks Łączności Elektronicznej (EKŁE). Nowelizacja Prawa Telekomunikacyjnego będzie tylko częściowa, ale zmiany dla użytkowników będą duże. Przynajmniej z pozoru.

Pierwsze zmiany w Prawie Telekomunikacyjnym już za tydzień

Już 21 grudnia wprowadzone zostaną pierwsze zmiany w Prawie Telekomunikacyjnym, które są implementacją Europejskiego Kodeksu Łączności Elektronicznej (EKŁE).

Marek Zagórski, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów skomentował nadchodzące przepisy:

Naszą intencją było i jest przede wszystkim jak najpilniejsze wprowadzenie prokonsumenckich zmian. To ważne z uwagi na zwiększający się obecnie popyt i znaczenie usług telekomunikacyjnych. Nowe regulacje pozwolą szybciej wdrożyć nowe i lepsze standardy obsługi konsumenckiej.

Nowe regulacje gwarantują Polakom możliwie najlepsze zabezpieczenia i instrumenty prawne, które umożliwią im korzystanie z usług telekomunikacyjnych bez narażania się na zdarzające się na rynku telekomunikacyjnym nieprawidłowe praktyki.

Czytaj też: Ustawa o KSC utknęła. Musi wrócić w innej formie

Wypowiedzenie umowy mailem

Jedną z najbardziej odczuwalnych zmian będzie nowa forma wypowiedzenia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Od 21 grudnia umowę będzie można wypowiedzieć zwykłym mailem. Koniec z koniecznością informowania operatora o chęci wypowiedzenia umowy w formie papierowej. Operator z kolei będzie miał obowiązek potwierdzenia nam otrzymania wypowiedzenia.

Tutaj otwarte zostaje pytanie – z jakiego adresu mailowego wysłać wypowiedzenie? Czy konieczne będzie wcześniejsze zweryfikowanie go u operatora, czy w treści trzeba będzie podać np. hasło abonenckie? W przeciwnym wypadku to stwarza pole do fraudów, bo każdy może wypowiedzieć w ten sposób dowolną umowę innej osoby.

Czytaj też: Zobaczyłem usługi w sklepie Morele i zaniemówiłem. Nie traćcie na to pieniędzy

Jawne przejście umowy na czas nieokreślony i obowiązek informacyjny

Kolejna zmiana dotyczy przedłużania umów na czas nieokreślony. Dzisiaj wydaje się to już oczywiste, że nierozwiązana umowa automatycznie przechodzi na czas nieokreślony, ale nadal wielu klientów o tym nie wie. W myśl nowych przepisów, operator będzie miał obowiązek poinformować nas o przejściu umowy na czas nieokreślony na 30 dni przed jej końcem. Co uważam jest zbyt późno, bo raczej mało kto zdąży z terminowym wypowiedzeniem umowy, nie mówiąc już o przeniesieniu numeru do innej sieci.

Wraz z informacją o końcu umowy operator poinformuje nas o sposobach jej rozwiązania oraz o aktualnych, najkorzystniejszych dla nas planach taryfowych. Czy tylko ja widzę tutaj pole do nachalnej reklamy?

Czytaj też: Elektrowrażliwość – rzeczywistość czy urojenia?

W trakcie wypowiedzenia umowy nie zaskoczą nas koszty

W okresie wypowiedzenia umowy operator nie może nam naliczyć kosztów innych niż te, które wynikają z umowy. W komunikacie KPRM czytamy – to rozwiązanie chroni klientów przed opłatami za uruchomienie dodatkowych usług, a także przed wyłączeniem usług, które mieli zagwarantowane w dotychczasowej umowie.

Chciałbym zobaczyć jak będzie to wyglądać w praktyce. Bo w umowach często mamy informację o tym, że np. dana usługa jest dostępna z rabatem przez 24 miesiące, a następnie jest płatna w pełnej wysokości. Wydaje mi się, że doliczanie tych opłat powinno być traktowane jako zgodne z umową.

Czytaj też: Dezinformacja o 5G nie zna granic. W każdym kraju jest taka sama

Możliwość monitorowania stanu konta. Ale… to już jest?

Ostatnią z dużych nowości jest obowiązek informowania zużycia usług. W komunikacie czytamy, że chodzi o to, aby klienci wiedzieli jak wysokiego rachunku się spodziewać. To lepsza kontrola abonenta nad aktualnym i faktycznym zużyciem usług, w szczególności pakietu danych w usłudze dostępu do Internetu.

Tyle tylko, że to coś, co istnieje u chyba praktycznie każdego operatora w formie aplikacji mobilnej lub konta na stronie internetowej. Nie wspominając o starych dobrych kodach USSD. Dodatkowo operator ma obowiązek informować klienta o zużycie pakietu danych po osiągnięciu wyznaczonego poziomu. Wygląda to trochę na wynalezienie koła na nowo, bo nie do końca mam pomysł, co jeszcze można w tej kwestii wymyślić.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News