WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Zobaczyłem usługi w sklepie Morele i zaniemówiłem. Nie traćcie na to pieniędzy

Zobaczyłem usługi w sklepie Morele i zaniemówiłem. Nie traćcie na to pieniędzy

Co powiecie na dodatkowo płatną usługę sprawdzenia fabrycznie nowych sprzętów podczas zakupu? To właśnie oferuje sklep Morele.net, co sprawiło, że wręcz zaniemówiłem.

Obecnie na liście usług sklepu Morele.net znajdziemy trzy usługi, które osobiście uznaje za kontrowersyjne. Mowa o teście dysku HDD i SSD, badaniu wyświetlaczy LCD na obecność Bad-Pixeli oraz testu stabilności kart graficznych. Te kosztują kolejno 49, 150 i 50 złotych, więc tanie nie są, a na dodatek (jak wskazuje stan bestselleru), ludzie i tak je kupują, aby potem wystawić pozytywne oceny.

Czytaj też: Obudowy MATREXX 40 Micro-ATX od DeepCool
Czytaj też: Zegarek Excalibur Spider Huracan STO, czyli coś do pary z nowym Lamborghini
Czytaj też: EK szykuje bloki wodne na karty MSI RTX 3000

Nie wiem, czy usługi w sklepie Morele nie są żartem

Przejdźmy więc do usługi związanej z testami dysków. Jak możemy przeczytać:

Usługa Test dysku HDD/SSD skierowana jest do klientów, którzy kupili w naszym sklepie nowy dysk HDD lub SSD. Wykupując tę usługę masz pewność, że unikniesz potencjalnych problemów ze sprzętem już na etapie realizacji zamówienia. Zajmiemy się także za Ciebie podstawową konfigurację dysku.

W zamian za 49 złotych sklep Morele.net wyjmie nowy dysk z pudełka, podepnie do komputera, sprawdzi jego działanie poprzez syntetyczne obciążenie i jeśli dysk zda test, uzyska certyfikat. Dodatkowo „specjaliści firmy” podzielą nam dysk na wskazane przez nas partycje, a na dodatek dokładnie zabezpieczą dysk HDD przed transportem. Miło.

Jak wyjaśnia sklep Morele, który odezwał się do mnie po publikacji artykułu:

Na stronie usługi wspominamy również o dodatkowym zabezpieczeniu dysku HDD, ponieważ po przeprowadzeniu takiej usługi jak powyższa, istnieje ryzyko, że głowica nie zaparkuje prawidłowo przez co wzrasta ryzyko uszkodzenia. Dlatego jest on zabezpieczony specjalistycznym opakowaniem.  

Idąc dalej, za 5 dyszek możemy wykupić test stabilności karty graficznej. Oczywiście ponownie fabrycznie nowej, bo (jak uważa sklep) „pewien procent kart graficznych już w momencie opuszczenia fabryki ma problemy ze stabilną pracą”.

Jak wielki jest procent? Czy mowa tutaj o kilku procentach, czy może promilach? Tego niestety sklep nie doprecyzowuje. Zachęca nas jednak do wydania 50 zł, abyśmy „mieli pewność, że nowa karta graficzna jest w 100% sprawna oraz uniknąć procesu reklamacyjnego”. Ponownie testy w syntetycznym benchmarku i w grach zostaną potwierdzone certyfikatem z wynikiem z programu BurnInTest.

Najdroższa usługa, to test panelu LCD na obecność ‚bad pixeli’. Tym razem za 150 złotych sklep zleci swoim specjalistom sprawdzenie telewizora/monitora LCD pod kątem obecności wypalonych pikseli, „sun spotów” (przyznam, że kompletnie nie wiem, czym to jest), a na dodatek sprawdzi, czy matryca odpowiednio się podświetla.

Czytaj też: Revolut udostępnia usługi akceptacji płatności. Jednak tylko niektórym klientom
Czytaj też: Microsoft testuje nową funkcję – automatyczne grupowanie kart w Edge
Czytaj też: Do sieci wyciekły dane z polis ubezpieczeniowych, w tym numery PESEL czy wyniki badań

Wszystko brzmi fajnie, więc gdzie jest problem?

Dobrze, tak jak powyżej opisałem Wam skrótowo, choć wyczerpująco każdą z trzech kontrowersyjnych dla mnie usług, teraz czas na wypunktowanie ich irracjonalności. Sklep Morele.net w ramach tych usług oferuje bowiem dodatkowo płatne coś, czego zakupu znakomita większość z nas nie powinna w ogóle rozważać.

Ustawa o prawach konsumenta od lat bowiem zapewnia nam możliwość zwrotu towarów zakupionych przez internet. Jak podaje będący ciągle na mocy artykuł:

Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów.

Innymi słowy, jeśli kupimy dysk, monitor, czy kartę graficzną w sklepie Morele, to w ciągu 14 dni od zakupu mamy prawo zwrócić zakupiony przedmiot bez podawania przyczyny. Prawo to obowiązuje prawie wszystkie zakupy dokonywane na odległość (tu przez Internet).

Finalnie więc, jeśli dostrzeżecie wady fabryczne w zamówionym dysku, karcie, czy monitorze (a to szalenie łatwe, bo wystarczy zainicjować sprzęt i sprawdzić go w domowych warunkach), możecie od razu zwrócić to sklepowi (ważne jest, aby pamiętać o terminie 14 dni) i nie bawić się w reklamację.

Dodatkowo szczególnie spodobała mi się informacja o dodatkowym zabezpieczeniu dysku HDD przed wysyłką. Naprawdę? Musimy dodatkowo płacić za coś, co jest na mocy prawa wymagane od sklepu, czyli odpowiednie zabezpieczenie przesyłki przed uszkodzeniami?

Jak potwierdza sklep Morele, wyjaśniając, że prawa zwrotu nie są dostępne dla przedsiębiorców:

I tak, to prawda, że bez wykupienia tej usługi, w razie gdy Klient otrzyma wadliwy produkt, przysługują mu pełne prawa reklamacji wynikające z praw konsumenta. Dlaczego zatem sama usługa? Bo nikt nie lubi przechodzić przez proces zwrotów i reklamacji. Jakkolwiek byłyby one sprawne, przyjazne i łatwe w przeprowadzeniu.

Dlatego więc nie musicie się bawić w tego typu usługi oferowane przez Morele.net i nie tylko przez ten sklep. Jestem jednak w stanie zrozumieć tego typu usługi w momencie, kiedy zależy nam na czasie i musimy mieć 100% pewność, że zakupiony sprzęt będzie w pełni sprawny, ale z drugiej strony, czy wiecie jak trudno o wadę fabryczną? Przypomnijcie sobie, jak często byliście ofiarami niedziałającego nowego produktu. No właśnie. To jedynie promil, niewielki odsetek egzemplarzy, które trafiają do sprzedaży, a nie nagminne wpadki producentów.

Przy okazji chciałbym Was też odesłać do skuteczności usługi wysyłki ekspresowej sklepu Morele.net, którą sprawdziliśmy na naszej skórze. Dodatkowo jeśli macie złe wspomnienia z tego typu usługami albo wręcz przeciwnie, uważacie je za dobre, podzielcie się swoim zdaniem poniżej, albo w wiadomości mailowej na mateusz.lyson[@]whatnext.pl.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News