WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Życie pozaziemskie może występować na znacznie mniejszej ilości planet niż zakładano

W przeszłości badacze określali „strefę nadającą się do zamieszkania” na podstawie odległości między planetą a jej gwiazdą. Planety, które, podobnie jak Ziemia, orbitują w odpowiedniej odległości, aby zapewnić temperatury, w których może istnieć woda w stanie ciekłym na powierzchni, będą uważane za „nadające się do zamieszkania”. Niestety ta definicja działa dla podstawowych, jednokomórkowych drobnoustrojów, nie dla złożonych stworzeń, takich jak zwierzęta, od gąbek po ludzi. 

Gdy uwzględni się te dodatkowe parametry – potrzebne do istnienia złożonych stworzeń – ta strefa nadająca się do zamieszkania znacznie się kurczy. Na przykład planety o wysokim poziomie toksycznych gazów, takich jak dwutlenek węgla i tlenek węgla, muszą zostać skreślone z listy.

Czytaj też: SETI uruchamia nowe narzędzie ułatwiające poszukiwanie życia pozaziemskiego

Naukowcy stworzyli komputerowy model klimatu atmosferycznego i fotochemii (pole, które analizuje, jak różne chemikalia zachowują się w świetle widzialnym lub ultrafioletowym) na szeregu różnych planet. Badacze rozpoczęli od przyjrzenia się przewidywanemu poziomowi dwutlenku węgla, który jest śmiertelny w dużych stężeniach. Jednocześnie jest on jednak potrzebny do utrzymania temperatur powyżej zera (dzięki efektowi cieplarnianemu) na planetach, które krążą daleko od gwiazd macierzystych. Wygląda na to, że aby zapewnić odpowiednie temperatury na niektórych planetach, stężenie CO2 musi być dziesiątki tysięcy razy większe niż na Ziemi.

Zgodnie z nowymi parametrami niektóre znane gwiazdy nie mają strefy bezpiecznej dla życia. Chodzi m.in. o Proxima Centauri i TRAPPIST-1, dwóch najbliższych sąsiadów Słońca. To dlatego, że planety wokół tych słońc prawdopodobnie mają wysokie stężenie tlenku węgla. Może on wiązać się z hemoglobiną we krwi, a nawet niewielkie ilości CO mogą być śmiertelne.

[Źródło: livescience.com; grafika: NASA]

Czytaj też: W poszukiwaniu życia pozaziemskiego powinniśmy skupić się na księżycach egzoplanet