Reklama

Cesarze rzymscy nie mieli łatwego życia. Niewielu umierało z przyczyn naturalnych

Wyniki badania opublikowane na łamach Royal Society Open Science sugerują, że średnio zaledwie 1/4 rzymskich cesarzy umierała z przyczyn naturalnych. Łącznie analizami objęto sylwetki 175 władców.

Oczywiście znajdowanie się na czele tak potężnego imperium, jakim było Cesarstwo Rzymskie, mogłoby się wydawać idealnym rozwiązaniem. Być może żywot ówczesnych władców był całkiem przyjemny, ale zdecydowanie zbyt wielu z nich skończyło w marny sposób. Większość z nich nie dożywała bowiem spokojnej starości, a ich panowania zazwyczaj kończyły się poprzez śmierć w walce, wymuszone samobójstwo czy też zabójstwo.

Czytaj też: SI ożywiła rzymskich cesarzy. Zobaczcie, jak wyglądali starożytni Rzymianie

Aby dojść do tego typu wniosków, naukowcy wzięli pod lupę historie związane ze 175 władcami, którzy rządzili Cesarstwem Rzymskim. Zdaniem badaczy, oszacowane przez nich wartości wpisują się w założenia tzw. zasady Pareto, która zazwyczaj odnosi się do pojęć z zakresu ekonomii i finansów. Owa zasada zakłada między innymi, że powszechne zjawiska mają 80 procent szans na wystąpienie, podczas gdy te rzadsze – 20 procent szans. Stosuje się ją na przykład do opisywania zależności między dużymi trzęsieniami ziemi (rzadkie) a tymi mniejszymi, które są stosunkowo częste.

Cesarze rzymscy w większości przypadków nie umierali z przyczyn naturalnych

A jak wyglądają relacje na linii: cesarze rzymscy – zasada Pareto? Zgony tych władców z przyczyn naturalnych należały do rzadkości, podczas gdy przedwczesne śmierci były zaskakująco częste. Na przykład cesarz Klaudiusz został otruty przez swoją żonę tylko po to, aby na tron mógł wstąpić jej syn, Neron. Ten ostatni zaledwie 15 lat później został obalony i zmuszony do popełnienia samobójstwa. Wśród szczęśliwców, którzy uniknęli przedwczesnej śmierci byli między innymi August, Wespazjan, Hadrian i Marek Aureliusz.

Czytaj też: Miasto Majów posiada nieznane struktury. Ukrywały się przed wzrokiem archeologów przez dziesiątki lat

Co ciekawe, ryzyko nagłej śmierci wśród cesarzy było najwyższe w pierwszych chwilach po objęciu przez nich władzy. Zagrożenie zazwyczaj malało, średnio do trzynastego roku po przejęciu tronu, a potem ponownie zaczynało rosnąć.