BLC1 miał być sygnałem kosmitów. Okazał się zakłóceniami wywołanymi przez ludzi

W ramach projektu Breakthrough Listen, który skupia się na poszukiwaniu sygnałów wysyłanych przez hipotetyczne pozaziemskie cywilizacje, udało się wykryć BLC1. Był on szczególnie interesujący, ponieważ wydawał się pochodzić z pobliskiego układu.

Układ ten był związany z gwiazdą Proxima Centauri, oddaloną o nieco ponad 4 lata świetlne od Ziemi. Nic więc dziwnego, że odebrany w 2019 przez naukowców z Parkes Observatory sygnał wzbudził niemałe zamieszanie. Pojawiły się oczywiście domysły o – celowym bądź nie – wyemitowaniu go przez zaawansowaną, pozaziemską cywilizację. Być może żyjącą na jednej z planet krążących wokół Proxima Centauri.

Czytaj też: Życie w pobliżu Proxima Centauri? Naukowcy ocenili szanse

Reklama

Dlaczego BLC1 wydawał się tak niezwykły? Ponieważ miał wszelkie cechy upodabniające go do oczekiwanego sygnału pochodzącego od obcych form życia. Trwał kilka godzin i nie miał powtarzalnego charakteru. Pozwoliło to wykluczyć zakłócenia wywołane przez satelity bądź samoloty (czas trwania) oraz naturalne źródła (jednorazowy charakter).

BLC1 został odebrany w 2019 roku przez instrumenty wchodzące w skład Parkes Observatory

Na przestrzeni kolejnych miesięcy naukowcy próbowali rozwikłać zagadkę związaną z pochodzeniem BLC1. Teraz, na łamach Nature Astronomy, zespół zarządzany przez Sofię Sheikh przedstawił swoje ustalenia w tej sprawie. Niestety, nie mamy dobrych wiadomości dla poszukiwaczy życia pozaziemskiego. Oczywiście nie wykluczamy, iż takowe istnieje – nie wydaje się natomiast możliwe, by sygnał BLC1 został wyemitowany przez pozaziemską cywilizację urzędującą wokół Proxima Centauri.

Czytaj też: UFO nie muszą mieć pozaziemskiego pochodzenia. Naukowcy proponują nowe wyjaśnienie

Co więc odebrały instrumenty wchodzące w skład Parkes Observatory? Aby się o tym przekonać, naukowcy zwrócili uwagę na archiwalne obserwacje układu Proxima Centauri i natrafili na 60 kolejnych sygnałów o podobnych częstotliwościach co BLC1. Kiedy jednak skierowali teleskopy w inną stronę, te same sygnały nadał były wykrywane. Pozwala to sądzić, że sygnał uznawany początkowo za wysłany przez kosmitów był w istocie zakłóceniem wygenerowanym przez dwa ziemskie nadajniki radiowe.