Archeolodzy badający miejsce morskiej bitwy stoczonej 2200 lat temu między Rzymem a Kartaginą natrafili na poszlaki świadczące o przebiegu potyczki. 

Zgodnie z historycznymi zapisami, bitwa morska miała miejsce 10 marca 241 roku p.n.e. , w pobliżu Wysp Egejskich, niedaleko Sycylii na Morzu Śródziemnym. W bitwie flota kartagińska, która próbowała dostarczyć zapasy do jednej z armii Kartaginy na Sycylii, została przechwycona przez rzymską marynarkę. Zwycięstwo było tak wielkie, że Kartagina zgodziła się na szereg ustępstw w zamian za zawarcie pokoju.

Czytaj też: Na terenie Norwegii znaleziono statek wikingów ukryty pod cmentarzem

W ciągu ostatniego dziesięciolecia podwodni archeolodzy badali miejsce bitwy, znajdując hełmy, ceramikę i naczynia. Wygląda na to, że część floty Kartagińczyków składała się z rzymskich statków. Pochodziły one prawdopodobnie z bitwy, która miała miejsce jakiś czas wcześniej. Wtedy to Kartagina zdobyła aż 93 jednostki należące do Rzymian. Dodatkową zagadkę stanowiła obecność hełmów Montefortino wśród znalezionych artefaktów. Było to typowo rzymskie wyposażenie, jednak naukowcy sądzą że używali ich najemnicy z Galii oraz Iberii.

Wygląda na to, że gdy bitwa zaczęła przybierać niekorzystny obrót dla Kartagińczyków, to marynarze zaczęli wyrzucać za burty różnorakie przedmioty. Do wody trafiły m.in. amfory służące do przechowywania żywności. Badacze przypuszczają, iż była ona przeznaczone dla żołnierzy na Sycylii, ale dopiero analiza chemiczna wyjaśni, co znajdowało się w pojemnikach.

[Źródło: livescience.com]

Czytaj też: Grecki statek jest najstarszym dobrze zachowanym wrakiem na świecie

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!