WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Aston Martin może trafić w ręce kanadyjskiego miliardera

Aston Martin może trafić w ręce kanadyjskiego miliardera

Aston Martin wszedł na giełdę w Wielkiej Brytanii w październiku zeszłego roku i do tej pory jego akcje spadły z prawie stu do zaledwie trzydziestu złotych. To z kolei wręcz zaproszenie do przejęcia.

To z kolei ma nadzieję zrobić Lawrence Stroll, kanadyjski miliarder, który jest właścicielem zespołu Racing Point Formula 1. Ostatnio zebrał nawet konsorcjum, aby złożyć ofertę przejęcia Astona Martina, chcąc zapewne skorzystać z obecnie niskich cen akcji firmy.

Te oczywiście podskoczyły na tę nowinę, ale wiele ma to również wspólnego z nowym SUVem DBX, który jest tak naprawdę pierwszym SUVem w ofercie Astona Martina. Zwłaszcza w niego wierzy Stroll, sądząc, że ten model zapewni tej marce stałą rentowność.

W kwestii przejęcia nie wypowiedział się jeszcze Aston Martin, a sam zainteresowany również oszczędza swoich słów mediom. Miesiąc temu Andy Palmer (CEO firmy) skomentował dla serwisu Road and Track decyzję o wejściu Astona Martina na giełdę:

To był naprawdę gwałtowny rok, ale nie zmienia podstawowych przyczyn debiutu giełdowego. Wraz z sukcesjami i rozwojem firmy, jest to [firma] prawdopodobnie znacznie bezpieczniejsza w rękach publicznych. Nie zrobiono tego, aby ułatwić funkcjonowanie firmie. Zrobiono to, aby spojrzeć na jej długowieczność.

Jeśli Aston Martin miałby zostać kupiony przez Strolla, to będzie miało to ciekawy wydźwięk na działalność firmy. Obecnie bowiem Aston Martin jest sponsorem tytularnym zespołu Red Bull F1 i współpracuje z Red Bull Advanced Technologies nad nadchodzącymi hipersamochodami Valkyrie i Valhalla.

Czytaj też: Wyjątkowy Aston Martin Lagonda trafi na sprzedaż

ŹRÓDŁO: Road and Track