Wydajny sedan nie jest może tak ekscytujący, jak kosiarka szybsza od naszych samochodów i nawet szczęściarzy z supersamochodami, ale to i tak ciągle jakieś osiągnięcie. Tym razem miano najszybszego sedana produkcyjnego trafi do Bentleya, który na 2020 rok modelowy przygotował Flying Spur, którego wreszcie ujawnił w pełnej krasie. 

Czytaj też: Ram 1500 EcoDiesel zawstydza Forda i Chevroleta

Bentley Flying Spur na 2020 rok wykorzystuje ten sam silnik, co dwudrzwiowy Continental GT, co oznacza drzemiącą pod maską W12 o mocy 626 koni mechanicznych i 900 Nm momentu obrotowego w 6-litrowym wydaniu z podwójnym turbodoładowaniem. Moc ta przechodzi przez ośmiobiegową przekładnię dwusprzęgłową do nowego, opartego na sprzęgle układu napędu na wszystkie koła, który wysyła moc do przednich kół tylko wtedy, gdy tył samochodu starci przyczepność. Chociaż Flying Spur będzie ważył prawie 2440 kg, to do setki dobije i tak w zaledwie 3,7 sekundy i maksymalnie rozpędzi się do 333 km/h, co przewyższyło poprzedniego rekordzistę (Alpina B7) o ponad 3 km/h.

Wygląd oceńcie sami, mając z tyłu głowy to, że ten wariant jest o 5 cali dłuższy od poprzednika:

W kwestii tego, co nie widać, możemy liczyć na trzy-trybowe zawieszenie pneumatyczne wspierane przez 48-woltowe elektronicznie sterowane aktywne swaybary Grupy VW. W przypadku układu hamulcowego postawiono na 16,5-calowe tarcze z przodu, kryjące się za 21-calowymi kołami w standardzie. A wnętrze? Jak to Bentleyu, czyli po prostu luksusowe.

Zamówienia na Bentley Flying Spur 2020 ruszą jeszcze w tym roku, a dostawy rozpoczną się na początku 2020 roku. Ceny nie zostały jeszcze ogłoszone, ale nie powinny być niższe od 224500$.

Czytaj też: Poznajcie flagowy samochód RS od Ultima

Źródło: Road and Track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej