WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Kolejne blokady dla Huawei. Donald Trump odchodzi „z klasą”

Kolejne blokady dla Huawei. Donald Trump odchodzi „z klasą”

Blokady dla Huawei, najczęściej nakładane z powodu niepopartych dowodami oskarżeń, stały się wizytówką prezydentury Donalda Trumpa. Są też wizytówką jej końca.

Były pozwolenia? Nie ma pozwoleń

Jak informuje Reuters, administracja Donalda Trumpa, tuż przed zaprzysiężeniem na urząd prezydenta Joe Bidena, cofnęła pozwolenia dla amerykańskich firm na handel z Huaweiem. Wśród nich znalazł się m.in. Intel, który dostarcza procesory dla laptopów MateBook.

W sumie Departament Handlu odrzucił znaczną liczbę wniosków o przyznanie licencji na handel z Huaweiem oraz cofnął co najmniej jedną z licencji wydanych do tej pory. Tak wynika z maila wysłanego przez Departament, do którego dotarł Reuters. Ale osoby bliskie sprawie mówią, że cofniętych zostało więcej niż tylko jedna licencja. Miało ich być osiem dotyczących czterech firm. Wśród nich była Kxioxia, dawniej Toshiba Memory.

Czytaj też: Blokada Huawei nie jest na rękę prezesowi Ericssona

Firmy, które otrzymały odmowę decyzji mają 20 dni na odwołanie, natomiast o zmianach decyzji Departament Handlu musi je poinformować w ciągu 45 dni. Wszelkie odwołania będą więc odbywać się pod okiem nowego prezydenta.

Czytaj też: Huawei – połącz nasze akcesoria z dowolnym smartfonem

Blokady dla Huawei uderzają w amerykańskie firmy

Przed ostatnimi decyzjami Departamentu Handlu o zgodę na handel z Huawei prosiło 150 firm. Licencje dotyczyły towarów i technologii o wartości 120 mld dolarów. Pieniądze te, które miały trafić do amerykańskich firm, trwały w zawieszeniu, bo Departament zwlekał z decyzją przez długie miesiące. Łącznie do tej pory na decyzje czekały zamówienia o wartości 280 mld dolarów.

Ostatnie decyzje miały nastąpić pod presją Coreya Stewarta, skierowanego niedawno do Departamentu Handlu przez Donalda Trumpa. Miał on dwa miesiące na wdrożenie w życie twardej polityki wobec chińskich firm. Podstawą do wydawania wszelkich zakazów miała być technologia sieci 5G. Jeśli zezwolenia na handel miały z nią jakikolwiek związek, powinny być odrzucane.

Czytaj też: Trump na Snapchat? Już nie. Tam też zareagowano

Nadal do końca nie wiadomo jak będzie wyglądać polityka Joe Bidena wobec chińskich firm. Mam jednak nadzieję, że jeśli narracja o zagrożeniu bezpieczeństwa narodowego zostanie utrzymana, to przynajmniej tym razem zostaną ku temu przedstawione jakiekolwiek dowody. Póki co wszelkie oskarżenia opierają się głównie na słowach Donalda Trumpa i jego urzędników.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News