WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Poznajcie sekrety stojące za emblematem Bugatti Macaron

Poznajcie sekrety stojące za emblematem Bugatti Macaron

Bugatti jest świetnym przykładem firmy z korzeniami i pasją, którą śledzą miliony, choć z samochodów której skorzystają tylko nieliczni na całym świecie. Ten elitarny producent hipersamochodów nie osiągnął takiej pozycji bez powodu, co potwierdza nawet jego emblemat, o nazwie Macaron, którego tajemnice dziś zgłębimy.

Szczegóły o ikonicznej odznace Bugatti

Każde cacko Bugatti wieńczy coś wyjątkowego, a wszystkie wersje hipersamochodu Bugatti Chiron nie są w tym wyjątkiem. Nie wiemy dlaczego, ale firma ostatnio uznała, że świetnym pomysłem będzie pochwalenie się tym, jaką historię opowiada każdy z Macaron, czyli emblematów Bugatti, którym naprawdę daleko do masowo wytłaczanych logo BMW, Volkswagena, czy Forda. 

Jak powiedział Stephan Winkelmann, czyli prezes Bugatti, komentując to, jak dla firmy jest ważna sama odznaka:

To, jak wielkie znaczenia ma nadal Bugatti Macaron dla naszej marki jest widoczne w niezrównanej jakości, przywiązaniu do szczegółów, a także w wadze. Jest to jeden z nielicznych elementów w naszych pojazdach, w przypadku których [dbałość o niską] wagę nie odgrywa roli. 

Solidny znaczek wykonany ze stopu srebra o próbie 970 ma bardzo wysokiej jakości design ze względu na swój rozmiar. Ciemnoczerwony i niepowtarzalny owal na pojeździe przeniósł słynną nazwę BUGATTI na świat od samego początku istnienia firmy i uosabia symboliczną siłę naszej marki.

Możecie być tym samym pewni, że jeśli tyle zachodu robi się wokół samego znaczka, ten nie jest czymś, co powstaje ot tak. Rzeczywiście będący częścią Bugatti od ponad 110 lat emblemat nie jest czymś „w kaszę dmuchał”, bo zaczął reprezentować firmę już w 1909 roku, kiedy to założyciel, Ettore Bugatti, zwieńczył grill pierwszego oficjalnego samochodu Bugatti – Type 13 – tą właśnie odznaką. 

Już wtedy ta przyjmowała formę szerokiego owalu z białymi literami oraz czerwonym tyłem, który nie zmienił się bardzo na przestrzeni dekad. Za jej projekt odpowiadał zaś sam założyciel, który wpadł na pomysł utworzenia tego kształtu poprzez wycięcie cylindra o średnicy 45 mm pod kątem 30 stopni.

Resztę uzupełnia biały napis w kolorze białym (symbol elegancji i szlachetności) na czerwonym tle (siła i pasja), czarne inicjały założyciela (doskonałość i odwaga) oraz całe sześćdziesiąt kropek. Te ostatnie według legendy symbolizują perły lub nici w stylu zgodnym z modą secesyjną. 

Kto produkuje odznaki Bugatti?

Bugatti chwali się tym, że od ponad 15 lat charakterystyczne emblematy są nieprzerwanie wytwarzane ręcznie w zakładzie firmy Poellath w Schrobenhausen w Bawarii. Ta sama wyprodukowała sobie narzędzia do produkcji odznak Bugatti, a cały proces produkcyjny realizuje ręcznie w dbałości o najwyższą jakość. Nawet najmniejsze etapy produkcyjne są wykonywane precyzyjnie ręcznie, a Poellath jest jedyną firmą na świecie, która jest w stanie wyprodukować tę plakietkę z emalią, zapewniającą efekt 3D.

Ta firma nie jest jakąś tam firemką. Została założona w 1778 roku i do tej pory przetrwała w rękach tej samej rodziny, której pracę docenił nawet Król Bawarii w 1825 roku. Teraz docenia ją z kolei Bugatti, zlecając od 2003 roku produkcję emblematów, które po raz pierwszy zwieńczyły modele Veyron, a następnie Chiron. W tym drugim przypadku odznaka została przerobiona. Stała się większa i zaczęła pokazywać nieznaną dotychczas głębię wizualną (poprzez umieszczenie kropek i napisu na jednej płaszczyźnie oraz niższe tło o 2 mm), zyskując dodatkowe 14 mm szerokości i 8 mm wysokości. 

Obecnie większość odznak jest dostarczana z tłem w kolorze czerwonym, ale nieliczne pojazdy, takie jak Chiron Noire lub Super Sport 300+, otrzymują Macaron z czarnym tłem. Każda z nich waży z kolei całe 159 gramów, a jak wspomnieliśmy wcześniej, przy całej dbałości o utrzymywanie jej możliwie najniżej, Bugatti pomija ją w swoim podejściu do ciachania każdego grama. 

Jak Macaron powstaje?

Cały proces produkcyjny angażuje około 20 wykwalifikowanych pracowników z różnych działów w Poellath, którzy łącznie przeznaczają na jedną odznakę w sumie około 10 godzin rozłożonych na kilka dni. Wszystko rozpoczyna się od wieloetapowego przygotowania materiału, czyli srebra próby 970. To w odpowiedniej już formie przechodzi proces wytłaczania, w ramach którego otrzymuje uniesione od podstawy o 2,1 mm litery BUGATTI. Dzięki temu procesorowi, w przeciwieństwie do metod odlewniczych, kontury uzyskiwane przez wytłaczanie są znacznie ostrzejsze i dużo wyższej jakości. 

Po wytłoczeniu emblemat przechodzi przez proces emaliowania, a więc pokrycia jej szkłem wtopionym w żelazo, co praktykuje się od ponad wieku. W przypadku odznaki Macaron, emalia jest wolna od toksycznych materiałów i jest wykonana ze związków nieorganicznych. Szkliste ziarna granulatu topią się przy ekstremalnych temperaturach w zakresie od 750 do 900 stopni Celsjusza i w tym procesie stają się trwale połączone ze srebrnym materiałem bazowym. 

Cechą szczególną owocu tego procesu jest to, że typowa wypukła krzywizna emblematu występuje samoistnie. Dzieje się tak, ponieważ emalia twardnieje już w temperaturze 600 stopni, podczas gdy srebro poniżej nadal się kurczy. Dzięki temu warstwa emalii o grubości około 0,5 milimetra w tle zestala się znacznie wcześniej niż metal, co automatycznie tworzy lekką wypukłą krzywiznę, gwarantując lepszy efekt trójwymiarowości. 

Następnie do gry wkracza ręczne szlifowanie, polerowanie i dokładna kontrola jakości. Jak wspomina sama firma, zdecydowanie nie w formie obrony, a podkreślenia wyjątkowości, drobne pory w szkliwie odznak nie są wadą, ale świadczą o wyjątkowości procesu produkcyjnego i sprawiają, że każda indywidualna plakietka jest wyjątkowa, a podkreślane przez nią kolory zachowają się w pierwotnej formie przez wieki.