Bezmyślność Rosjan zagroziła chińskiemu satelicie naukowemu Tsinghua 1

Bezmyślność Rosjan, chińskiemu satelicie naukowemu Tsinghua 1, Tsinghua 1

W listopadzie 2021 roku rosyjski nieaktywny satelita KOSMOS 1408 został zestrzelony przez rosyjskiego PL19 Nudol w ramach testu antysatelitarnej broni. To nie skończyło się dobrze i będzie odbijać się echem najpewniej do końca naszych dni na tej planecie, jako przykład bezmyślności Rosjan, który utrudnia teraz prace agencjom kosmicznym i astronautom, a może potencjalnie wyrządzić jeszcze wiele szkód.

Satelita naukowy Tsinghua 1 od ponad roku zbiera dane o polu grawitacyjnym i właściwościach fizycznych atmosfery, a ostatnio minął destrukcyjny fragment od włos

Wspomniane zestrzelenie miało miejsce na wysokości około 500 kilometrów i w pobliżu stref prowadzenia aktywności satelitarnej i załogowej. Zgodnie z oczekiwaniami zakończyło się znacznym zaśmieceniem tego rejonu na orbicie, co obejmuje ponad 1500 dużych odłamków i kilkaset tysięcy mniejszych. To przez nie NASA musiała przesunąć zaplanowany spacer kosmiczny, a trzech astronautów na chińskiej stacji kosmicznej mogło przeżywać najgorsze chwile życia, kiedy dowiedzieli się, że wokół nich znalazła się chmura wspomnianych odłamków.

Czytaj też: Ponad 346000 ton stali w obiektywie. Marynarka USA i Japonii wybrały się na wspólną demonstrację sił

Ostatni incydent związany z tymi szczątkami dotyczył mikrosatelity naukowego Tsinghua, który na orbicie znajduje się od sierpnia 2020 roku. Ten ledwie o 14,5 metrów ominął przelatujący najbliżej fragment nocą 18 stycznia, co zostało sklasyfikowane, jako “niezwykle niebezpieczne”.