Reklama

Izrael zniósł wszystkie obostrzenia związane z COVID-19. Co z planami Brytyjczyków?

pandemia

W obliczu rozprzestrzeniania indyjskiej mutacji koronawirusa na terenie Wielkiej Brytanii nad planami tamtejszych władz, dotyczącymi znoszenia obostrzeń związanych z COVID-19, zawisło widmo niepowodzenia. W międzyczasie Izrael ogłosił niemal pełne wyjście ze stanu epidemii.

Oznacza to, że na terenie Izraela przestaną obowiązywać niemal wszystkie obostrzenia wprowadzone na czas pandemii, a jedynym przypomnieniem o obecności koronawirusa mają być maseczki, które nadal będzie trzeba nosić w zamkniętych pomieszczeniach. Lokalne władze postanowiły jednak o zrezygnowaniu z pozostałych ograniczeń, dzięki czemu możliwa będzie organizacja imprez masowych czy festiwali muzycznych.

Czytaj też: Jak rozprzestrzenia się indyjski wariant koronawirusa na terenie Wielkiej Brytanii?

Jeśli chodzi o europejskie realia, to już przed wieloma tygodniami brytyjskie władze przedstawiły stopniowy plan znoszenia obostrzeń, którego ostatni etap miał przypadać na 21 czerwca. Właśnie wtedy Boris Johnson zapowiadał całkowity powrót do normalności znanej sprzed 2020 roku. Niestety, kiedy na Wyspach pojawił się indyjski szczep SARS-CoV-2, tamtejsi epidemiolodzy zaczęli studzić optymizm, twierdząc, że nowy wariant może uniemożliwić lub opóźnić luzowanie.

Johnson nadal twierdzi, że obostrzenia związane z COVID-19 zostaną zniesione 21 czerwca

Wątpliwości postanowił rozwiać sam premier, który ogłosił, że nie ma obecnie żadnych planów, aby opóźnić znoszenie ograniczeń związanych z koronawirusem na terenie Anglii. Wczoraj rzecznik Johnsona przekazał dziennikarzom, że na ten moment w danych nie widać niczego, co mogłoby zaważyć o o przesunięciu planowanych działań. Jednocześnie władze podkreślają, iż nadal będą trwały analizy zebranych informacji, aby mieć pewność co do podejmowanych działań.

Czytaj też: Serrana przeprowadziła eksperyment ze szczepieniami na COVID-19. Brazylijczycy wykazali skuteczność preparatów

Warto podkreślić, że zapowiedzi Johnsona odnoszą się do Anglii, a nie wszystkich części Zjednoczonego Królestwa. Na przykład władze Szkocji zamierzają dłużej utrzymywać część obostrzeń, a luzowanie zapowiedziane na 5 czerwca ma dotyczyć tylko niektórych obszarów kraju. Wyspiarze zmagają się bowiem z lokalnymi ogniskami epidemii, które są napędzane przez indyjską mutację koronawirusa.