WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Cyfrowa dystrybucja gier wyszła na prowadzenie u trzech firm

Cyfrowa dystrybucja gier wyszła na prowadzenie u trzech firm

Które firmy mogą pochwalić się udaną zmianą modelu biznesowego z pudełkowej dystrybucji na cyfrę? Sprawdzamy jak to wygląda.

Zmiany, zmiany, zmiany. Postęp technologiczny sprawia, że w ciągu jednej generacji konsol zmienia się spojrzenie na zakupy gier wideo. Dziś coraz więcej osób decyduje się na wirtualną kopię gry. Którzy wydawcy najwięcej zarabiają z cyfrowych gier, a jak wyglądało to na początku generacji?

Czytaj też: Co się dzieje z orbitą Tytana, jednego z księżyców Saturna?

Pudełkowe wydania gier jeszcze nie znikają z rynku, a do tego powstają inicjatywy pozwalające zakupić cyfrowe gry w wersjach fizycznych. Mimo tego, że mamy Spotify na rynku, to płyty dalej się sprzedają. To samo z filmami. Gry mogą pójść podobną drogą, ale jak na razie – cyfra podbija a kolejne rynki.

Jak wyglądają dane sprzedażowe dużych wydawców? Electronic Arts poinformowało, że aktualnie średnia sprzedanych cyfrowych kopii gier na PlayStation 4 oraz Xbox One z ostatnich 12 miesięcy wyniosła 52 procent całej sprzedaży. W maju było to jeszcze 49 procent.

Sony również dało znać, iż sprzedaż wydawanych przez nich gier w formie cyfrowej wyniosła 51 procent. Rok temu było to 37 procent. Podobnie wyglądają dane z Take-Two. 55 procent gier firmy to wersje bez pudełek.

Ciekawie wygląda to wszystko jeśli popatrzymy na to jak zmieniła się sytuacja na przestrzeni lat. W 2013 roku, czyli w roku startu aktualnej generacji konsol – sprzedaż cyfrowa gier odpowiadała za 5-10% każdego tytułu. Dziś wyniki ponad 50% są standardem.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News