Reklama

Czy komórki są w stanie zapamiętywać?

Stentor coeruleus, zwany też trębaczem, jest pierwotniakiem należącym do typu orzęsków. Pomimo swojego charakteru, organizm ten jest w stanie w pewnym sensie przyzwyczaić się do dotyku. Kiedy go dotkniemy, możemy spowodować, że będzie mniej wrażliwy na kontakt przez co najmniej kilka godzin.

Naukowcy nie są do końca pewni, jak to możliwe, dlatego rozgorzała dyskusja nad biologicznymi możliwościami pojedynczych komórek. Poza trębaczem, intrygujący wydaje się również inny pierwotniak, czyli pantofelek. W przeszłości udowodniono, że pantofelki można wytrenować tak, aby kojarzyły metalowy drut ze znajdującymi się na nim bakteriami, którymi się żywią. W efekcie pantofelki zbliżały się do drutu nawet wtedy, kiedy był on pozbawiony bakterii.

Czytaj też: 10 lat temu wyznaczono cele związane z różnorodnością biologiczną. Ile udało się osiągnąć?

Innym przykładem zaskakującej inteligencji jest bezkomórkowy śluzowiec z gatunku Physarum polycephalum, który nauczył się przewidywać okresowe podmuchy zimnego, suchego powietrza. Po trzech cyklach takich podmuchów, śluzowiec zareagował tak, jakby oczekiwał kolejnego w czasie, w którym powinien on nastąpić. Physarum polycephalum nie tylko pamiętał o tym fakcie, ale również był w stanie w niewyjaśnionych okolicznościach odmierzać czas.

W niewyjaśniony sposób pojedyncze komórki są w stanie robić to, co wydawało się zarezerwowane dla zwierząt

Pojedyncze komórki nie posiadają mózgów ani neuronów, ale mają za to wiele innych złożonych struktur. Innymi słowy, sam fakt, że inne organizmy nie są skonstruowane tak jak my, nie oznacza, że nie posiadają elementów budowy umożliwiających im naśladowanie naszych rozwiązań. O ile scenariusz, w którym mamy ten sam cel, ale dysponujemy różnymi środkami nie jest szczególnie szokujący, tak sprawy mają się zupełnie inaczej w odniesieniu do teorii, w myśl której zwierzęta i orzęski korzystają z tego samego mechanizmu.

Co ciekawe, badania prowadzone na ślimakach morskich i gryzoniach sugerują, że niektóre wspomnienia mogą być przenoszone między zwierzętami, a nawet całymi pokoleniami za pośrednictwem RNA i DNA. Naukowcy są zdania, że poszczególne komórki lub sieci komórek nieneuronalnych są w stanie tworzyć wspomnienia, co sugerowałoby, że mózgi wcale nie są potrzebne do tego typu rozwiązań. Być może kluczowe są znaczniki lub fragmenty DNA. Jedna z hipotez zakłada, że grupy metylowe mogą być dodawane lub usuwane z histonów lub innych białek znajdujących się w komórce. W konsekwencji zapisane zostają pewne informacje.

Czytaj też: Nanorobot porusza się niczym pantofelek i może zrewolucjonizować medycynę

Biorąc pod uwagę fakt, że rośliny mogą się uczyć, śluzowce są w stanie zapamiętywać, a trębacze – podejmować decyzje, to naukowcy mają twardy orzech do zgryzienia. Muszą bowiem wyjaśnić, skąd biorę się tego typu zależności. Dzięki ich wysiłkom może się okazać, że otaczające nas ze wszystkich stron życie – nawet w pozornie prymitywnych formach – wcale nie jest tak proste i nieskomplikowane jak mogłoby się wydawać.