Destrukcja otoczenia w Cyberpunk 2077 naprawdę istnieje. A ja myślałem, że REDzi trochę koloryzują.

Pierwszy pokaz rozgrywki z Cyberpunka 2077, który zaprezentowano nam w sieci zrobił na mnie ogromne wrażenie. Oczywiście pozytywne. Byłem jednak przekonany, że ekipa mająca siedzibę w Polsce trochę koloryzuje gameplay. Naprawdę, nie mogłem uwierzyć w to, że ściany będą się rozpadać tak, jak pokazano to na udostępnionym materiale.

Czytaj też: Wiedźmin mag – mod na magiczne zaklęcia dla Geralta

Myślałem, że od tego pokazu do premiery minie trochę czasu i wszyscy zapomną o tym szczególe, a REDzi będą chowali się za gadką o potrzebnie optymalizacji i innych takich. No i chyba właśnie zamknięto mi usta. Autorzy gry udostępnili screenshot prezentujący przeciwnika wyposażonego w młot. Młot tak wielki, że przebija się przez elementy otoczenia.

OK, to chyba jednak będzie się dało niszczyć otoczenie. Nie liczcie jednak, że w każdym miejscu w świecie, bo już wcześniej dostaliśmy informacje, że destrukcja będzie dominować w tak wielkim stopniu wyłącznie w specjalnych lokacjach, jak ta powyżej. Przypominam, że premiera 16 kwietnia 2020 roku.

Czytaj też: Amerykańscy politycy oskarżają gry wideo o strzelaniny w USA

Źródło: wccftech.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!