Dinozaury z tego gatunku były głuche i ociężałe. Nawet te młode

Analiza czaszki dinozaura z gatunku Struthiosaurus austriacus wykazała, iż on i jego pobratymcy najprawdopodobniej cechowali się powolnością i przynajmniej częściową głuchotą.

Niedołężność związana z wiekiem to cecha typowa dla wielu zwierząt. Niektóre są jednak stosunkowo niezdarne nawet w młodości. Żółwie są dość powolne, a fretki niezbyt dobrze słyszą. Strutiozaur zamieszkujący naszą planetę około 80 milionów lat temu łączył natomiast obie te cechy.

Czytaj też: Opisali nowy gatunek dinozaura. To zauropod o niezwykle długiej szyi

Zanim naukowcy doszli do takich wniosków, wykorzystali trójwymiarowe skany fragmentu mózgoczaszki Struthiosaurus austriacus. Przy średnicy wynoszącej 50 milimetrów nie był on może szczególnie duży, lecz okazał się wystarczający do oszacowania kilku faktów z życia tego zwierzęcia.

Niedawno ich ustalenia w tej sprawie ukazały się na łamach Scientific Reports. Publikacja opisuje, jak budowa mózgu dinozaura uniemożliwiała mu skupianie się na potencjalnych drapieżnikach. Ale czy w konsekwencji zwierzę było bezbronne ? Nic bardziej mylnego. Ewolucja wyposażyła przedstawicieli tego gatunku w twarde płytki i kolce, które zapewniały – jak się wydaje – wystarczająca ochronę przed potencjalnymi zagrożeniami.

Dinozaury z gatunku Struthiosaurus austriacus zamieszkiwały Ziemię około 80 mln lat temu

Co jeszcze sprawiało, że strutiozaur był “fajtłapą”? Bardzo krótka lagena, czyli dinozaurzy odpowiednik naszego ślimaka, najprawdopodobniej sprawiała, iż słuch osobników sprzed 80 milionów lat nie należał do najwydajniejszych. Wystarczy powiedzieć, że były one w stanie słyszeć dźwięki o częstotliwości z zakresu od 296 do 2164 herców. Dla porównania, ludzie są pod tym względem znacznie bardziej wszechstronni i operują na wartościach wynoszących od około 20 do 20 000 herców.

Czytaj też: 200 milionów lat temu na tej plaży żyły dinozaury. Pozostawiły po sobie odciski stóp

Z kolei kanały półkoliste w uchu wewnętrznym zostały uformowane w sposób sugerujący, że strutiozaur nie był zbyt zwinny. Wymienione elementy budowy ucha odpowiadają bowiem między innymi za zmysł równowagi. Ale jako że S. austriacus mogły osiągać nawet 8 metrów długości i były chronione wspomnianymi płytkami i kolcami, to niekoniecznie musiały się przejmował się swoimi ułomnościami.