Diplodok ważył 50 ton, a jego przodek 40 kilogramów. Naukowcy przeanalizowali anatomię tych dinozaurów

Naukowcy z Uniwersytetu w Bristolu postanowili zbadać, w jaki sposób ważące nawet 50 ton zauropody, takie jak diplodok, pojawiły się na Ziemi mimo posiadania znacznie mniejszych przodków.

Jednym z tych przodków był tzw. tekodontozaur, który ważył około… czterdziestu kilogramów. Chcąc lepiej zrozumieć proces ewolucji dużych dinozaurów, naukowcy przeprowadzili badania, których wyniki ukazały się na łamach Royal Society Open Science.

Czytaj też: Dinozaury z tego gatunku były głuche i ociężałe. Nawet te młode

Członkowie zespołu badawczego dokonali rekonstrukcji mięśni kończyn tekodontozaura, dzięki czemu byli w stanie szczegółowo opisać anatomię najważniejszych mięśni odpowiedzialnych za ruch tych zwierząt. Zamieszkiwały one Ziemię około 205 milionów lat temu i występowały między innymi na terenach dzisiejszej Wielkiej Brytanii.

Na Uniwersytecie w Bristolu znajduje się szeroka kolekcja świetnie zachowanych skamieniałości tekodontozaura, które zostały odkryte w okolicach Bristolu. Niesamowitą rzeczą związaną z tymi skamieniałymi kośćmi jest to, że wiele z nich posiada blizny i bruzdy, które pozostawiła na nich muskulatura kończyn wraz z jej umocowaniem.

Antonio Ballell, główny autor badań

Diplodok był czworonożnym zauropodem, jednym z największych zwierząt w historii

Wymienione elementy są bardzo ważne z naukowego punktu widzenia. Na ich podstawie naukowcy mogą bowiem wyciągać wnioski dotyczące struktury i funkcjonowania mięśni kończyn dinozaurów. Badacze posiłkują się przy tym analizami obejmującymi potomków tych zwierząt, takich jak krokodyle i ptaki. Wchodzą one w skład grupy znanej jako archozaury, a dinozaury są jej wymarłymi członkami. Dzięki pewnym podobieństwom w budowie naukowcy porównują budowę mięśni u krokodyli i ptaków oraz analizują blizny pozostawione na kościach. W ten sposób rekonstruują anatomię ich odległych przodków.

Czytaj też: Opisali nowy gatunek dinozaura. To zauropod o niezwykle długiej szyi

Wygląda na to, że tekodontozaur był dość zwinny, a jego kończyny przednie służyły do chwytania, nie przemieszczania się. Jego potomkowie, znacznie większe zauropody, przeszły natomiast na czworonożną postawę. Szczególnie interesujący wydaje się fakt, że wiele cech późniejszych zauropodów wykształciło się już u tekodontozaurów.