WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Uwaga fani LEGO oraz Szybkich i Wściekłych! Oto coś specjalnego

Nastały czas nie jest idealny dla fanów motosportów przez odwołania praktycznie każdej imprezy i wyścigu, ale na szczęście nieco motoryzacji i klasyki przyniesiecie do domu, dzięki firmie LEGO.

Zapatrzeni w zestawy Lego Technic albo w pierwsze odsłony Szybkich i Wściekłych mogą od 27 kwietnia zabawić się z kultowym modelem w tej franczyzie. Mowa dokładnie o zrobieniu sobie prezentu w postaci Dodge Chargera Dominica Toretto do złożenia. Cena? 99,99$, a przedsprzedaż już ruszyła.

Klockowa replika filmowego Chargera R/T 1970 składa się z 1077 elementów, których złożenie zapewni nam samochód o długości 39 cm, 16 cm szerokości i 11 cm wysokości.

Popchnięcie go sprawia, że tłoki w silniku V8 zaczynają się poruszać, jak zresztą również pasek napędzający doładowanie. Zabawka ma ponadto ma sprawne zawieszenie i układ kierowniczy, a dwa zbiorniki z podtlenkiem azotu znajdują się w bagażniku.

Czytaj też: BMW Z4 20i kontra BMW Z4 30i w teście prędkości

A co powiecie na małą ciekawostkę na temat tego samochodu, który wystąpił w „pierwszych” Szybkich i Wściekłych? Dla niej musimy się przenieść o dobre 19 lat do wstecz, kiedy to zadebiutował zwiastun pierwszych, ponoć tych prawdziwych Szybkich i Wściekłych.

To w nim Dominic Toretto grany przez Vina Diesela miał swojego wyjątkowego Dodge Chargera, który pozostał jednym z najbardziej znanych samochodów z tego filmu. Jednak związana z tym samochodem historia jest na tyle ciekawa, że ostatnio zajął się nią Craig Lieberman, jeden ze starszych producentów oryginalnego filmu w swoim materiale na YouTube.

Według podanych przez niego informacji do nakręcenia filmu zbudowano aż pięć Dodge Chargerów, z czego dwa kaskaderskie zostały zniszczone podczas kręcenia. Nas jednak interesuje ten najważniejszy, główny, a więc ten, który Dominic pokazał Brianowi O’Connerowi (granemu przez Paula Walkera) w swoim garażu.

Czytaj też: Na wyścig Modelu S Tesli z koniem na pewno nie czekaliście

Jest to jedyny moment, kiedy możemy zobaczyć jego prawdziwy silnik – silnik zbudowany przez firmę Chuck Taylor Racing Engines, który został zapożyczony tylko na tę scenę i wrócił do sklepu po kręceniu. Sam w sobie egzemplarz tego Chargera był modelem z 1969 roku, ale wykorzystywał części z 68. i 70.

Najciekawsze jest jednak to, że w filmie nigdy nie słyszymy jego prawdziwego silnika. Tak naprawdę jest to podstawiony dźwięk nagranego wcześniej ryku jednostki V8 Hemi, co widać m.in. po tym, że w jego symfonii nie występuje wycie turbosprężarki.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News