WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Co zobaczyli na niebie mieszkańcy Japonii niemal 1,5 tysiąca lat temu?

Relacje świadków spisane w 620 roku sugerują, że na niebie pojawił się wtedy „wachlarz czerwonych piór”. Widzowie porównywali tę formację do ogona bażanta, a po setkach lat prawdopodobnie udało się rozwiązać japońską zagadkę.

Teorii dotyczących wyjaśnienia jest kilka, co przyznał Ryuho Kataoka zaangażowany w badania. Jego zdaniem jednym z wyjaśnień mogłaby być obecność zorzy polarnej powstałej na skutek burzy magnetycznej, choć nie ma na to wystarczających dowodów. Wątpliwości budzi również fakt, że zorze zazwyczaj nie przyjmują kształtów takich, jak opisany w średniowiecznych dokumentach.

Inne wyjaśnienie – kometa – jest mało prawdopodobne, bowiem tego typu obiekty rzadko przyjmują czerwoną barwę. Kataoka i jego współpracownicy przyjęli więc inną taktykę. Szerokość geograficzna Japonii w 620 roku wynosiła 33 stopnie, podczas gdy obecnie wartość ta wynosi 25 stopni. Formacja sprzed niemal 1500 lat miała ok. 10 stopni długości i mogłaby się znaleźć w obszarze, na którym występują zorze.

Czytaj też: Skąd się wzięła woda na Marsie? Te meteoryty mogą zawierać odpowiedź

Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem zagadki jest więc zorza polarna. Co ciekawe, zjawisko to nazwano „ogonem bażanta”. Nie było to przypadkowe, ponieważ owe ptaki miały spore znaczenie w japońskiej kulturze i były uważane za istoty niebiańskie. Tym samym, gdy zaobserwowano nieznane formacje na niebie, świadkowie prawdopodobnie uznali je za posłańców nieba – takich samych, jak bażanty.

  Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News