WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Domniemany GeForce GTX 1660 Ti pod lupą

Plotki, ploteczki, plotunie. Problem w tym, że tych dotyczących kart graficznych Nvidii jest już zwyczajnie zbyt dużo, aby w ogóle mogliśmy się w tym połapać. O Ile rodzinę RTX 2000 mamy już na rynku, to nadal nie możemy mieć pewności co do tej tańszej serii domniemanych GTX 1100. Tym razem serwis Videocardz prowadził jeszcze więcej zamieszania, wspominając o „potwierdzonej u trzech źródeł” karty GeForce GTX 1660 Ti.

Jeśli popatrzymy na to z boku, to możemy pomyśleć, że Nvidia po prostu stara się wygenerować jak najwięcej plotek odnośnie swoich przyszłych modeli, abyśmy nie wiedzieli wszystkiego tuż przed ich oficjalną prezentacją. Tego firma zdaje się nie lubić, zwłaszcza jak przypomnimy sobie wystąpienie CEO Nvidii przy okazji zapowiadania RTX 2080 Ti, 2080 i 2070. Już od samego początku starał się zmylić widzów, mówiąc, że wszystko to, co wiedzieliśmy na „przeciekach”, to kłamstwo. Finalnie okazało się jednak, że wszystko mieliśmy, jak na dłoni i to na długo przed premierą.

Wróćmy jednak do domniemanego GeForce GTX 1660 Ti. Ten ma przywitać na swoim pokładzie rdzeń graficzny stworzony na bazie architektury Turing, będąc jednocześnie okrojonym z wszystkich rdzeni RT i Tensor. To powinno się z kolei przełożyć na niższą cenę. Ponadto rdzeń ma mieć 1536 rdzeni CUDA, co czyni go wolniejszym od RTX 2060. Powinien też korzystać z konfiguracji pamięci GDDR6 na 192-bitowej magistrali. Czy w ogóle istnieje? Tego niestety nie możemy potwierdzić.

Czytaj też: Przeciek odnośnie GTX 1160 potwierdza, że rodziny RTX i GTX będą oddzielne

Źródło: Videocardz