Drony transportowe zamiast samolotów wojskowych. Brytyjskie lotnictwo już to sprawdziło

Drony transportowe zamiast samolotów wojskowych, Royal Force

W wojsku drony są na wskroś cudownymi sprzętami i wygląda na to, że znajdą zastosowanie nie tylko w działaniach na froncie, ale też transportowych. Tak przynajmniej wynika z ogłoszenia, że 700X Dywizjon Lotnictwa Marynarki Wojennej zakończył intensywne testy ciężkich dronów w RNAS Culdrose w Wielkiej Brytanii, aby określić ich przydatność do zaopatrywania lotniskowców i innych operacji morskich na pierwszej linii frontu.

Brytyjczycy sprawdzili, czy drony transportowe zamiast samolotów wojskowych mają sens na froncie

Samo zastosowanie dronów w transporcie nie jest niczym dziwnym, dlatego te testy miały za zadanie odpowiedzieć na pytanie, czy dostępne już teraz komercyjne drony są w stanie sprostać temu zadaniu, czy trzeba zbudować wersje wojskowe na specjalne zamówienie. Stąd zeszłoroczna już współpraca wspomnianego dywizjonu z firmami prywatnymi, które tak dobrze rokowały, że na ich podstawie zorganizowano na ten rok projekt Heavy Lift Challenge.

Na potrzeby projektu firmy lotnicze Malloy oraz Windracers przyjęły kontrakt na rozwój o wartości 300000 funtów. Ta pierwsza firma zapewniła dostęp do quadcoptera Malloy T-600 o 250-kilogramowym udźwigu, a druga stałopłatowego drona Ultra, który może przenosić 100 kg na duże odległości.

Czytaj też: Pierwsza hiszpańska fregata rakietowa F110 już powstaje. Pierwsze blachy już pocięte

Celem było sprawdzenie, jak dobrze te drony mogą transportować zaopatrzenie, a w tym zapasy humanitarne, pierwszą pomoc, amunicję i części zamienne na pierwszą linię frontu w ramach pomocy w przypadku katastrof lub operacji bojowych. Mają też pełnić funkcję bezpośredniego zrzucania zaopatrzenia na statki i dlatego na potrzebę tych testów opracowano imitację pokładu lotniskowca, z wykorzystaniem którego sprawdzano oba drony w praktyce.

Wnioski? Rewolucja na wyciągnięcie ręki, bo według komentatorów biorących udział w projekcie, ten przerasta ich najśmielsze oczekiwania.