Od dawna mam wrażenie, że na przestrzeni ostatnich lat w świecie PC, to właśnie dyski półprzewodnikowe były największą rewolucją. Czasy kilkuminutowych ekranów ładowania poszły już w niepamięć, a operowanie na dysku HDD stało się już wręcz archaiczne. Innymi słowy, SSD to przyszłość, co tyczy się również następcy ogromnego sukcesu układów TLC NAND. Mowa o kościach 3D NAND QLC, które pojawią w nowych dyskach P1 od Crucial.

QLC od TLC różni się jednym głównym szczegółem – cztero-, a nie trzy-bitową strukturą umożliwiającą zapis w komórkach. Przekłada się to zwłaszcza na znacznie wyższą pojemność za (w domyśle) niższą cenę, a nawet lepsze osiągi. Po zapowiedziach tych kości pamięci przez ToshibęSamsunga i Microna byłem pewny, że na pierwsze konsumenckie dyski poczekamy do pierwszego kwartału 2019 roku, ale wygląda na to, że Micron uporał się z problemami produkcyjnymi. Wprawdzie nie poinformował o tym, ale sam Crucial jest jego sub-marką, więc jest to oczywiste i tłumaczy jednocześnie obecność wspomnianych kości 3D NAND QLC.

Zaprezentowany właśnie Crucial P1 SSD korzysta ze złącza M.2 i protokołu NVMe 1.4, a na jego laminacie znalazło się nawet miejsce na niewielką kość SLC pełniącą rolę pamięci podręcznej. Według producenta 1 TB wariant zapewnia 2000 MB/s sekwencyjnego odczytu i 1700 MB/s sekwencyjnego zapisu. Całość dopełnia 5-letnia gwarancja ograniczona współczynnikiem TBW, którego jeszcze nie ujawniono. Cena 1 TB P1 wynosi 219,99$, a 500-gigabajtowego – 109,99$, a za kilka miesięcy czeka nas również debiut 2 TB wersji. Szczerze mówiąc, nie są to specjalne okazje, choć testy zweryfikują wydajność zarówno w losowych operacjach, jak i tradycyjnych zastosowaniach.

Czytaj też: Samsung rozpoczyna masową produkcję 4-bitowych kości (QLC)

Źródło: TechPowerUp
Zdjęcia: Crucial

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!