Od dawna wiemy, że Rosjanie prowadzą głębokie dochodzenie na temat dziwnej dziury znalezionej na pokładzie statku Sojuz. Próbki z uszkodzonego obszaru zostały pobrane i są właśnie badane przez naukowców.

Siergiej Prokopyev, jeden z kosmonautów, który powrócił na Ziemię, powiedział dziennikarzom, że dochodzenie wciąż trwa. Śledztwo wspierane jest przez NASA. Dziura z pewnością pojawiła się sztucznie, a szef rosyjskiego Roskosmosu powiedział, że została ona stworzona po tym, jak statek przybił do ISS. Mógł to być więc typowy sabotaż, ale kto chciałby to zrobić?

Teorie te zostały szybko zmiażdżone, tym bardziej że pojawiły się plotki o znalezieniu winowajców. Jednakże do tej pory nic konkretnego ciągle nie wiemy. Teoria o sabotażu może więc ciągle okazać się prawdziwa. Ponieważ Sojuz powrócił na Ziemię to wkrótce powinniśmy się więcej dowiedzieć.

Czytaj też: W Urana uderzył obiekt dwukrotnie większy od Ziemi

Źródło: BGR

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!