Dlaczego elektryczne motocykle Ducati ciągle nie powstają?

elektryczne motocykle Ducati

Tym razem prezes firmy Ducati, Claudio Domenicali postawił sprawę jasno co do tego, dlaczego nadal czekamy na elektryczne motocykle Ducati. Nastąpiło to miesiąc po tym, jak wiceprezes sprzedaży globalnej marki stwierdził, że elektryczny model nie byłby w stanie spełnić wymagań firmy.

Elektryczne motocykle Ducati w nowym świetle

Podejście do bezemisyjnych układów napędowych tej włoskiej firmy jest dziwne. Chociaż w 2019 roku CEO Ducati wyjawił, że elektryczność to przyszłość i dlatego wkrótce firma wyda pierwszy produkcyjny model, to jest już prawie połowa 2021 roku, a elektryczne motocykle Ducati (powyżej widzicie nieoficjalny koncept autorstwa Aritra Dasa) jak się nie pojawiły, tak nadal nie mają zamiaru wyjrzeć na światło dzienne. Nic więc dziwnego, że doczekaliśmy się sprostowania prosto od tego samego człowieka, który 2 lata temu uznał elektryczność za przyszłość.

Czytaj też: Motocykl Ducati Diavel 1260 powstał z inspiracji Lamborghini Sian

Reklama

Co więc powstrzymuje elektryczne motocykle Ducati od podboju rynku? Wygląda na to, że bateria:

Powiedzmy, że w tej chwili główna trudność w tworzeniu motocykli elektrycznych o wysokiej wydajności i autonomii leży w akumulatorze. Dlatego z wielką uwagą śledzimy ewolucję tego komponentu i w tym momencie oceniamy, kiedy i w jakim czasie ilość energii, jaką można zmagazynować w akumulatorze, w jakiś sposób sprawi, że produkt taki jak pełnowymiarowy motocykl elektryczny będzie nadawał się do użytku.

Jest to ewidentnie ważna ewolucja, ponieważ w porównaniu na przykład z piętnastoma laty nastąpiła bardzo ważna zmiana. Obecnie akumulatory litowe są bardzo wydajne, ale nie są jeszcze w stanie zmagazynować wystarczającej ilości energii, aby utrzymać wagę motocykla na obecnym poziomie. Dlatego dziś potrzebne są kompromisy między autonomią a wagą.

Już w połowie tej dekady spodziewany jest ważny krok, taki jak baterie półprzewodnikowe, a jeszcze ważniejszy rozwój będzie miał miejsce na koniec lat dwudziestych.

– stwierdził prezes firmy Ducati, Claudio Domenicali.

Czytaj też: Bentley i Audi zżyją się jeszcze bardziej. Co z Lamborghini i Ducati?

Jak zauważa serwis Electrek, Ducati może nieco przesadzać, co potwierdzają wyczyny Energetica, czyli włoskiego producenta motocykli sportowych. Ta firma produkuje już od dawna wysokowydajne dwukołowce elektryczne, bazując ciągle na dzisiejszej technologii akumulatorów litowo-jonowych i to w sumie przestarzałej w przypadku wielu modeli. Te, choć bazują na rozwiązaniach sprzed ponad 18 miesięcy, oferują do 400 km zasięgu miejskiego i maksymalną prędkość 240 km/h, bazując na 21,5-kWh akumulatorze.

Czytaj też: Nowy elektryczny rower Ducati, to czysta wydajność

Trzeba jednak przyznać, że modele Energetica ważą jednocześnie jakieś 20% więcej i mają około 40% mniej koni mechanicznych względem spalinowych rozwiązań Ducati, ale i tak mogą z łatwością pokonać np. Panigale, rozpędzając się do 96,5 o całe 0,9 sekundy szybciej (2,6 vs 3,5 sekundy).