WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Było ich wiele, ale elektryczny sedan Lucid Air to pierwsze zagrożenie dla Tesli

Już nie raz czytaliśmy i słyszeliśmy o „pogromcy Tesli”, czy to przy okazji premiery Xpeng X7, czy Taycana Porshe, a tak naprawdę jakiejkolwiek firmie, która wchodziła na rynek elektrycznych samochodów. Tym jednak razem Lucid Motors pokazało, że jest wielkim zagrożeniem dla Modelu S, czyli elektrycznego sedana, który był tak naprawdę pierwszą solidną Teslą. 

Lucid Motors Air

Wiedzieliśmy, że elektryczny sedan Air zawojuje rynek już po samych zapowiedziach. Nie raz pisaliśmy o jego wyjątkowym profilu aerodynamicznym, imponującym zasięgu, rekordowej szybkości ładowania i wreszcie ukrytym w „nowych technologiach” potencjale. To ciągle taki sam elektryczny samochód, jak szereg innych. Posiada silniki elektryczne i zaprzężony z nimi system akumulatorów litowo-jonowych, a i tak wyróżnia się na tle innych modeli.

Co jednak sprawiło, że to elektryczny sedan Air od Lucid Motors jest tak chętnie określany mianem prawdziwego rywala Tesli? O tym już za moment, bo tak się składa, że do tej pory nawet Taycan nie mógł zawalczyć z Modelem S. Ba, odpowiedzialna za niego firma nie miała nawet takiego zamiaru, bo Porsche zwyczajnie nie uważa Tesli za bezpośredniego rywala

Firma Petera Rawlinsona, który niegdyś odpowiadał właśnie za Model S Tesli, kiedy to był jej głównym inżynierem, to jednak zupełnie inna historia. Celem firmy było opracowanie elektrycznego sedana, który byłby bardziej wydajny, wygodniejszy, szybszy w myśl ładowania, bardziej aerodynamiczny, miał większą pojemność i przestrzeń bagażową, byłby szybszy na torze i miał większy zasięg niż Tesla Model S. 

Kabina Air, to istna rewolucja z wyświetlaczami w roli głównej

Jak twierdzi sam producent, wnętrze Lucid Air „odzwierciedla rewolucję w sposobie, w jaki wyświetlacze nowej generacji o swobodnej formie są elegancko zintegrowane z architekturą kabiny, zapewniając piękny i płynny sposób interakcji z oprogramowaniem pojazdu i interfejsem użytkownika ukierunkowanym na człowieka”. Innymi słowy, w środku jest przyjemnie, a kierowca ma wszystko pod ręką.

Nic dziwnego, przed nim znajduje się ogromny 34-calowy, zakrzywiony szklany wyświetlacz 5K, który wydaje się unosić nad deską rozdzielczą. Oprócz wyświetlaczy cyfrowych, w kabinie znalazło się kilka wyczuwalnych, precyzyjnie frezowanych fizycznych elementów sterujących. Nie zabrakło wsparcia dla asystenta Alexa, czy potencjału większej ilości funkcji dostarczanych przez aktualizacje OTA (over-the-air).

Cały dach jest z kolei przeszklony i przepuszcza całe mnóstwo naturalnego światła do kabiny, a także służy do optymalizacji przestrzeni w kabinie, zwiększając przestrzeń nad głową pasażera i zwiększając ogólną przestronność. Mówiąc o tym, niedawno informowaliśmy, że dzięki architekturze Lucid „Space Concept” będzie miał największą kabinę w swojej klasie, a także największą przestrzeń bagażową (739 litrów) ze wszystkich sedanów – zarówno elektrycznych, jak i spalinowych.

Aerodynamika, czyli Lucid Air z zewnątrz

Wcześniej firma Lucid Motors ogłosiła, że luksusowy sedan Air o niepowtarzalnych proporcjach, doczekał się weryfikacji współczynniku oporu powietrza, który wyniósł u niego zaledwie 0,21. To wystarczyło, aby uczynić z niego najbardziej aerodynamiczny model produkcyjny na świecie.

Samo dążenie firmy do zrobienia z Air najbardziej wydajnego samochodu na świecie, zmusiło inżynierów do skupienia się na każdym aspekcie zwiększania wydajności układu napędowego i przekraczania granic w celu maksymalnego zmniejszenia oporu powietrza. 

To sprawiło, że po zapewne tysiącach godzin w tunelach aerodynamicznych i pieczołowitej pracy inżynierów, luksusowy Air ze swoim nadwoziem samonośnym pokonał dotychczasowych mistrzów (sedana Mercedes A, BMW 5) o 0,1 jednostki współczynnika oporu aerodynamicznego. Ten szczegół jest kluczowy, jeśli o same możliwości modelu Air idzie, a jak już przy tym jesteśmy…

Akumulatorowe dzieło

Lucid Motors już chwaliło się tym, jak świetną robotę odwaliło w myśl swojej technologii akumulatorów i nic dziwnego… ale znów czego innego oczekiwalibyśmy po firmie, która jest wyłącznym dostawcą technologii związanej z akumulatorami do wyścigów Formuły E?

Moduły akumulatorów zastosowane w Lucid Air są nieco inne niż te używane w Formule E, ponieważ są zoptymalizowane do użytku w konsumenckim sedanie, ale dyrektor generalny Lucid, Peter Rawlinson, nazywa te dwa różne moduły „bliskimi kuzynami”. W skład jednego zestawu wchodzą 22 moduły, z których każdy ma nieco ponad 5 kWh magazynowanej energii. W sumie tworzą one pakiet akumulatorów o pojemności 113 kWh, a więc większy w porównaniu do 100 kWh używanych przez Model S Tesli.

Jakby tego było mało, stosowane akumulatory pracują na najwyższym napięciu, jakie do tej pory widzieliśmy w elektrycznych samochodach. Mowa bowiem o całych 924 woltach. Dzięki temu wydanie Touring Edition modelu Lucid Air pozwoli uzyskać zadziwiający zasięg EPA wynoszący aż 832 km na jednym ładowaniu.

Sedan Air będzie jednak nie tylko oferował najokazalszy zasięg ze wszystkich pojazdów elektrycznych, ale także będzie ładował się szybciej niż jakikolwiek inny obecny teraz na rynku. 

Zacznijmy od tego, że obecnie, to Porsche Taycan może przyjąć największą moc ładowania spośród wszystkich sprzedawanych obecnie pojazdów elektrycznych, która wynosi do 270 kW. Lucid Air podniosło poprzeczkę, umożliwiając ładowanie mocą ponad 300 kW, a więc o całe 50 kW więcej od Modelu 3, czy Y Tesli. To sprawia, że po minucie ładowania można liczyć nawet na 32 kilometry zasięgu, a więc całe 480 km po 20-minutowym postoju. Problem? Niestety na świecie nadal jest mało ładowarek, które obsługują ładowanie taką mocą. 

Świetną wiadomością jest z kolei to, że Lucid Air jest zdolny do dwukierunkowej komunikacji pojazdu z siecią energetyczną, co oznacza tyle, że zasilanie nim swoje domowe urządzenia w chwili przerw w dostawie prądu. Jeśli już przy tym jesteśmy, chętni na garażową stację ładowania, mogą postawić na 80-amperową ładowarkę producenta, która będzie ładować mocą 19,2 kW i zapewniać wspomnianą “wymianę” prądu. 

Co z autonomią Air?

Nie od dziś wiemy, że Tesla dorobiła się takiej pozycji na rynku nie tylko przez elektryczny system napędowy, ale też podejście do technologii autonomii w samochodach. Konkurencja musi więc iść w tę samą stronę i nie inaczej jest z Lucid Motors. Według firmy całkowicie elektryczny sedan Air będzie pierwszym pojazdem elektrycznym oferowanym z tego typu zestawem czujników na czele z czujnikiem LIDAR o wysokiej rozdzielczości. 

Oprócz niego w grę wejdzie radar długodystansowy, trzy przednie kamery, cztery radary krótkodystansowe, dodatkowe kamery skierowane na boki i do tyłu, kamerę na tyle, kamerę na tyle z obiektywem z efektem rybiego oka, 12 czujników ultradźwiękowych, kamerze zorientowanym na kierowcę i czterem kamerom zapewniającym 360-stopniowy widok dookoła samochodu. Wszystko to w standardzie. 

Pakiet technologii Lucid DreamDrive obsługuje 19 funkcji bezpieczeństwa, wspomagania jazdy i parkowania, które zostaną wprowadzone do Air na samym początku produkcji. Istnieje również osiem innych funkcji, które według Lucid mają być dostępne w późniejszym terminie i zostaną wdrożone za pośrednictwem aktualizacji OTA.

Air zostanie wrzucony na rynek z możliwością jazdy autonomicznej na poziomie 2, ale dodatkowe możliwości DreamDrive, które umożliwią jazdę na poziomie 3, będą rozwijane i z czasem trafią do tego modelu. Już teraz jednak zestaw technologii wspomagania sprawia wrażenie godnego.

W myśl bezpieczeństwa Air zaoferuje wyświetlanie martwego pola, rozpoznawanie znaków drogowych, automatyczne hamowanie awaryjne, czy “nękanie” rozproszonych lub sennych kierowców. Pod kątem wspomagania jazdy nie zabraknie centrowania pasa ruchu, tempomatu adaptacyjnego, czy asystenta dla świateł.

Wersja Lucid Air Performance

Chociaż oficjalnie ujawniono ostatnio sedana Air w czterech wersjach, pod koniec 2021 roku doczekamy się wydania wyczynowego, które zmiecie nas z planszy, patrząc po tym, co Lucid Air zrobił ostatnio z Modelem S na jednym torze.

Jako że dwusilnikowy Air Dream Edition ma do zaoferowania 1080 koni mechanicznych i może przejechać ćwierć mili w mniej niż 10 sekund, nie możemy się doczekać, aby zobaczyć, do czego będzie zdolna „wersja wyczynowa” z trzema silnikami. Widać w tym kolejny przejaw chęci walki z Teslą, jako że ta również rozwija tego typu cacko pod nazwą Plaid.  

Swoją drogą, podczas prezentacji medialnej, Lucid Motors ujawniło układ napędowy dla Air, który sprowadza się do dwóch jednostek napędowych, zdolnych dostarczyć całe 1300 koni mechanicznych mocy na tylne koła. 

Cztery warianty sedana Air

Obecnie ogłoszono wprowadzenie na rynek czterech modeli elektrycznego sedana Air, których ceny wahają się od poniżej 80000$ do 169000$ (od poniżej 300000 do 634000 zł). Każdemu z nich wystarczy 20 minut ładowania, aby zapewnić zasięg 480 kilometrów. Pierwszym wariantem dostępnym do kupienia będzie najdroższy, limitowany Lucid Air Dream Edition, który zadebiutuje już wiosną 2021 roku, oferując moc 1080 koni mechanicznych, zasięg 809 km z felgami Aero Dream i sprint do 96,5 km/h w dwie i pół sekundy. 

Wkrótce po nim premierę zaliczy Air Grand Touring za 139000$, który zaoferuje największy zasięg 832 kilometrów na jednym ładowaniu, ale już mniej okazały pokład mocy, bo na poziomie 800 KM. Wydłuży to sprint do setki o pół sekundy, ale pozostawi maksymalną prędkość na tym samym poziomie 270 km/h. 

Nieco później doczekamy się premiery Air Touring za 95000$ o mocy 620 koni i zasięgu 650 km, który do 96,5 km/h rozpędzi się w 3,2 sekundy, a ćwierć mili, czyli 402 metry pokona w 11,4 sekundy, czyli o 2,5 sekundy wolniej, niż najdroższy wariant. Najdłużej zaś poczekamy na najtańszego Air o nieznanej specyfikacji, który zadebiutuje w 2022 roku.

Myślisz o zakupie Lucid Air? Niestety taka przyjemność została Polakom odebrana, bo choć rezerwacje są dostępne dla klientów w USA i Kanadzie, to znalazło się na liście również kilka wybranych krajów w Europie i na Bliskim Wschodzie. 

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News