Od lat słyszymy powiedzenie, aby kuć żelazo, póki gorące, co zdecydowanie pojmuje firma Epic Games. Po ogromnym sukcesie Fortnite, który zagwarantował im potężny zastrzyk gotówki, podsycając ambicje tamtejszego zarządu, firma zdecydowała się na rzucenie rękawicy platformie Valve i wygląda na to, że również Googlowi.

Z miejsca możemy zauważyć, że Epic Games niespecjalnie lubi zbyt wysokie podziały dochodu pomiędzy twórcami i sklepem. Co jednak najważniejsze, jesteśmy w stanie uwierzyć w ich podejście, ponieważ firma nie tylko ominęła Play Store, udostępniając Fortnite na Androida, ale również zdecydowała się na zastosowanie niewielkiego „procenta” dla siebie w sprzedażach sklepu Epic Games Store. Z punktu widzenia konsumenta najlepsze jest to, że Epic Games zwyczajnie wie, co robi, zagarniając sobie przychylność zarówno niezależnych, jak i tych wielkich twórców. Jednak to rynek mobilny jest tym najszybciej rozwijającym się, więc dlaczego by nie uderzyć właśnie w niego?

Wprawdzie nic nie zostało potwierdzone, ale w zeszłym roku Tim Sweeney stwierdził, że w 2019 roku powstanie wersja Epic Games Store na Androida. Nie jest to może najszybciej odkopana informacja, ale taki ruch miałby dla firmy sens… i to zwłaszcza z jednego powodu – Fortnite. Obecnie twórcy udostępniają go mobilnym graczom we wręcz prymitywny sposób, bo wymagając od nich udzielenia pozwolenia na instalacje programów innych firm. To z kolei stanowi idealną wręcz furtkę dla oszustów, którzy mogą rozpowszechniać fałszywe launchery gry, trafiające głównie do nieobeznanych w bezpieczeństwie w sieci użytkowników. A tak się składa, że Epic Games Store na Androida rozwiązałby ten problem.

Czytaj też: Nawet The Division 2 ominie Steama na rzecz Epic Games Store

Źródło: Kitguru

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!