Handel w Mount & Blade 2 Bannerlord nie będzie prostym skryptem. To złożony system, który ma nas zaskoczyć poziomem wykonania.

Witam Was w kolejnym epizodzie serii wiadomości o grze-która-powstaje-zbyt-długo. Jak się nietrudno domyślić, twórcy Mount & Blade 2 Bannerlord po raz kolejny podzielili się informacji z produkcji swojej gry. TaleWorlds Entertainment na pewno nie ma problemów z crunchem, bo deweloperzy mają chyba aż nadto czasu, aby przygotować swoją produkcję.

Czytaj też: Kreator gier Dreams pozwoli nam stworzyć Avengersów

Co nowego wiemy o grze, o której po raz pierwszy dowiedzieliśmy się jeszcze w 2012 roku? Tytuł ten stale powstaje i teoretycznie powinien trafić na PC, PlayStation 4 oraz Xboksa One. Biorąc jednak pod uwagę tempo prac nad tym tytułem obstawiałbym jednak, że konsolowy zagrają dopiero na PlayStation 5 oraz którymś z Xboksów z serii Scarlett. Dopiero wtedy każdy będzie mógł docenić system ekonomii i handlu, który przygotowali twórcy.

Wspomniany system handlu w Bannerlord został usprawniony w wielu miejscach, np. poprzez wyświetlanie plotek handlowych na ekranie ekwipunku, śledzenie zysków gracza, przyznawanie punktów doświadczenia za handel w zależności od postaci itd., dzięki czemu gra kupcem będzie znacznie przyjemniejsza i bardziej satysfakcjonująca.

Tworzenie nowego systemu twórcy zaczęli od opracowania tabeli opisującej, ile typowe miasto wyda na różnego typu dobra handlowe i przedmioty. Na przykład, miasto o dobrobycie 5000 przeznaczy każdego dnia, np. 500 denarów na zboże, 400 na mięsa i 200 na masło. Następnie miasto użyje wyznaczonego budżetu, aby kupić przedmioty z każdej kategorii, a następnie je spożytkować. Co więcej, za każdym razem, gdy przedmiot zostanie skonsumowany, doda premię do jednej ze statystyk miasta. Dla przykładu, skonsumowanie jedzenia zwiększy ilość sklepów z jedzeniem; narzędzi – zwiększy produktywność; tańszej broni i zbroi – zwiększy ilość milicji, natomiast droższej – usprawni garnizon. Ten mechanizm sprawia, że niższe ceny sprzyjają rozwojowi miasta, a w konsekwencji jego właścicielowi, gdyż tanie dobra pozwalają na otrzymywanie znacznie większych premii w ramach ich budżetu.

Taki system wiąże miejskie statystyki oraz zarządzanie z cenami dóbr, ale także usprawnia granie kupcem, pozwalając na bardziej realistyczne szacowanie cen. Zamiast uproszczonego modelu z poprzednich gier teraz będzie szczegółowy model określający ceny na podstawie podaży i popytu każdej kategorii w każdym mieście. Wyższe zapotrzebowanie na jedzenie, warsztaty potrzebujące surowców, itp. zwiększą popyt i wywindują ceny, podczas gdy większa dostępność produktów zwiększy zapasy i obniży ceny.

Zdaje się, że TaleWorlds naprawdę przykłada się do swojej pracy i tworzona przez nich gra będzie w pewnych kwestiach rewolucyjna. Oby jednak udało się tę grę w końcu wydać, bo oprawa graficzna może się wkrótce mocno zestarzeć i twórcy znów będą potrzebowali czasu na szlifowanie gry. Trzymam kciuki, aby się im udało, bo poprzednie Mount & Blade były rewelacyjne, ale… ileż można czekać?

Czytaj też: Tworzenie Detroit: Become Human wymagało stałego siedzenia w książkach

Źródło: steamcommunity.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej