WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Harley-Davidson rozwiązał koszmar produkcyjny LiveWire

Harley-Davidson z pewnością zaskoczył niejednego, zapowiadając wcześniej w tym roku produkcje elektrycznego motocykla LiveWire, którego produkcje wstrzymano przed tygodniem. Jednak ten koszmar dla marki został już zażegnany.

Chociaż taka decyzja wydaje się radykalna, to nie należy się jej dziwić, bo w zeszłym tygodniu firma odkryła problem z podsystemem ładowania jednego z Livewire. Dlatego właśnie Harley-Davidson postanowił zaprzestać produkcji kolejnych egzemplarzy i przyjrzeć się dokładnie problemowi. Problemowi, który ograniczył się wyłącznie od jednego egzemplarza tego elektrycznego motocykla.

Jak wspomniała firma, nie komentując dokładnie samego problemu:

Tymczasowe zaprzestanie produkcji LiveWire pozwoliło nam potwierdzić, że niestandardowy warunek zidentyfikowany na jednym motocyklu był szczególnym zjawiskiem.

Ponadto firma stwierdziła, że obecni właściciele LiveWire mogą ponownie rozpocząć ładowanie motocykli w domach. Kiedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o problemie, Harley-Davidson powiedział klientom, aby ładowali motocykle wyłącznie w oficjalnych punktach sprzedaży.

Jeśli z kolei nie znacie szczegółów o LiveWire , to już śpieszę z wyjaśnieniem. Ten motocykl elektryczny kosztuje sporo, bo 29799 dolców, za które dostajemy sprzęt o mocy 105 koni mechanicznych i momentem obrotowym rzędu 116 Nm. Napędza go 15,5 kWh akumulator, który w miejskich warunkach ma zapewniać zasięg do 235 km. Ten maleje do zaledwie 70, jeśli wybierzemy się nim na autostradę.

Tam z kolei będzie radził sobie przyzwoicie, zachwycając możliwością dobicia od zera do 98 km/h w trzy sekundy oraz przyśpieszeniem z 98 do 129 km/h w 1,9 sekundy. Po stronie ładowania mowa o 40-minutowym czasie oczekiwania przy ładowaniu od zera do 80% w ładowarce poziomu trzeciego.

Dalsze kwestie dopełnia zawieszenie od Show z monoblokowymi hamulcami Brembo, chłodzenie wodne układu napędowego, regeneracyjne hamowanie, systemy z myślą o zarządzaniu ABSem podczas pochylenia, systemy kontroli trakcji, waga w wysokości 248 kilgramów oraz 4,3-calowy ekran dotykowy z nawigacją na kierownicy.

ŹRÓDŁO: