WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Helyx to rower, którym sterujesz rękami i pupą

W niektórych przypadkach pytanie „dlaczego” jest jedynym słusznym, które możemy zadać i nie inaczej jest z rowerem Helyx.

Większość technologii istnieje, aby nasze życie było łatwiejsze i bezpieczniejsze, ale tego typu cacka powstają tylko po to, żeby spróbować rzucić nam kłodę pod nogi. Jak tu bowiem inaczej określić Helyx Bike, który umożliwia sterowanie nie tylko tradycyjną kierownicą, ale też tylnym kołem?

W Helyx możemy kierować nie tylko tradycyjną kierownicą, ale też siedzeniem, które obraca się, będąc przymocowanym do tylnego koła. Właśnie tak – na tym rowerze sterujemy również tyłkiem, a wygląda to na tyle dziwnie, że trudno w ogóle określić, czy może to być łatwe.

Jego twórca, James Roberts, twierdzi, że nie został zaprojektowany i skonstruowany tak, aby był szybki lub praktyczny, ale żeby rzucał klientom wyzwanie, którego doświadczyli podczas pierwszej jazdy na rowerze. Na całe szczęście tylny mechanizm skręcania można zablokować, co jest wręcz wymogiem przy szybkiej jeździe.

https://www.kickstarter.com/projects/1691526198/helyx-bike-add-a-new-dimension-to-your-ride/

Wiecie jednak co w Helyx Bike jest najlepsze? To, że został ufundowany na Indiegogo (za jedyne 131$) i choć na ten moment trudno nazwać go projektem udanym przez zebranie 1382$, to sprzedaż ruszyła i to w cenie 350$ z planowanymi na kwiecień 2020 roku wysyłkami.

ŹRÓDŁO: New Atlas