Reklama

Jak poradził sobie nowy pocisk PrSM w teście celności?

PrSM, test PrSM, nowy pocisk, Lockheed Martin

Lockheed Martin przetestował niedawno swój najnowszy pocisk, jakim jest PrSM – Precision Strike Missile, aby sprawdzić jego precyzyjność.

W ramach testu PrSM uderzyła w cel z „precyzyjną dokładnością”, a on sam odbył się w placówce testowej White Sands w Nowym Meksyku. Ten opracowany dla armii amerykańskiej pocisk dalekiego zasięgu nowej generacji, został wystrzelony z wyrzutni HIMARS i przeleciał 180 km.

Swój lot zakończył czymś, co Lockheed Martin określił “wysoce celnym i zabójczym zdarzeniem głowicy”. W skrócie? Trafił celnie i to zapewne jak cholera. Według firmy ten drugi test zakończył się bez żadnych problemów i spełnił wszystkie oczekiwania. Obejmowały one potwierdzenie nie tylko dokładności i siły uderzenia systemu, ale także jego trajektorii lotu, zasięgu, ogólnej wydajności oraz tego, jak dobrze integruje się z wyrzutnią HIMARS.

PrSM wykorzystuje modułową, otwartą architekturę i jest zgodny z rodziną wyrzutni MLRS M270 i HIMARS oraz ich następcami. Dzięki niewrażliwemu systemowi napędowemu o zasięgu ponad 499 km jego celem jest zapewnienie dowódcom polowym precyzyjnej broni dalekiego zasięgu.

Wiceprezes Lockheed Martin Missiles and Fire Control podsumował sprawę następująco:

Dzisiejszy test w locie dodatkowo wykazał niezawodność, precyzję i krytyczne możliwości, jakie Lockheed Martin wykorzystuje w PrSM. Pocisk działał dokładnie tak, jak oczekiwano i skutecznie uderzył w cel z niezwykłą dokładnością.

Gaylia Campbell