Dinozaury wyginęły w jeszcze bardziej brutalnych okolicznościach niż się wydawało

66 milionów lat temu w naszą planetę uderzyła asteroida, która ostatecznie doprowadziła do wyginięcia dinozaurów. Okazuje się, że wyrzuconej wtedy siarki było nawet więcej niż się pierwotnie wydawało.

Kiedy doszło do uderzenia, do atmosfery trafiła chmura pyłu i gazu. W jej skład wchodziła między innymi siarka, która przyczyniła się do zablokowania Słońca i ochłodzenia Ziemi. Na tym jednak problemy się nie skończyły, ponieważ w pewnym momencie na powierzchnię zaczął opadać kwaśny deszcz. To z kolei wpłynęło na skład oceanów, który uległ zmianie na dziesiątki tysięcy lat.

Czytaj też: Superszybki Internet i system wykrywana asteroid na Księżycu. Aquarian Space chce to zapewnić już w 2024 roku

Naukowcy próbujący odtworzyć ówczesne wydarzenia opisali swoje dotychczasowe dokonania na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences. Z artykułu wynika, że zmiany klimatyczne, do których doszło w następstwie uderzenia asteroidy, były znacznie silniejsze niż pierwotnie sądzono. Co ciekawe, ustalenia badaczy są w dużej mierze dziełem przypadku – analiza próbek zebranych niedaleko krateru Chicxulub wykazała, że siarka musiała przez dłuższy czas wchodzić w skład atmosfery i oddziaływać tam z promieniowaniem UV.

Dinozaury wyginęły około 66 milionów lat temu

Współcześnie, jako że – szczęśliwie – unikamy większych trafień z udziałem kosmicznych skał, siarka trafia do atmosfery głównie za sprawą erupcji wulkanów. Wygląda jednak na to, że asteroida sprzed 66 milionów lat uderzyła dość nieszczęśliwie. Gdyby kolizja miała miejsce gdzie indziej, z dala od dużych pokładów siarki, zmiany klimatyczne, do których doszło, nie byłyby tak poważne. To z kolei oznaczałoby, że dinozaury mogłyby przetrwać ówczesne wydarzenia.

Czytaj też: Dinozaur z kaszlem. U zwierzęcia sprzed 150 mln lat wykryto pozostałości niezwykłej infekcji

Wcześniejsze szacunki w tej sprawie sugerowały, że w wyniku uderzenia do atmosfery trafiło od 30 do 500 gigaton siarki, która w konsekwencji doprowadziła do obniżenia temperatur o 2 do 8 stopni Celsjusza. Biorąc jednak pod uwagę nowe ustalenia, w myśl których emisja pyłu i gazów była znacznie wyższa, będą potrzebne nowe kalkulacje w zakresie wzrostu temperatur.