WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Jeśli na Wenus istnieje życie, to wiemy, jak mogło tam trafić

Choć obecność fosforowodoru w atmosferze Wenus nie musi oznaczać, że znajduje się w niej życie, to istnieje taka szansa. Eksperci w dziedzinie astrobiologii starają się wyjaśnić, jak hipotetyczne organizmy mogłyby tam trafić.

Szczegóły dotyczące pochodzenia życia na Ziemi są nadal owiane tajemnicą. Większość teorii łączy w sobie szereg warunków środowiskowych uznawanych za istotne dla życia. Są to:

  • obecność wody, stanowiącej swego rodzaju katalizator dla reakcji chemicznych
  • odpowiednie temperatury, ponieważ te wyższe niż 122 stopnie Celsjusza prowadzą do niszczenia większości złożonych cząstek organicznych
  • procesy umożliwiające koncentrację cząsteczek, takie jak pochłanianie, parowanie, bądź unoszenie się na powierzchniach
  • obecność złożonego środowiska naturalnego, związanego z czynnikami takimi jak pH, stężenie soli czy temperatura
  • dostępność metali, choćby w niewielkich ilościach

I choć temperatury przy powierzchni Wenus wynoszą ok. 400 stopni Celsjusza, to w wyższych warstwach atmosfery są znacznie bliższe tym, które występują na Ziemi. Niestety, jeśli powstają tam krople wody, to regularnie opadają na rozgrzaną powierzchnię, gdzie hipotetyczne cząsteczki organiczne ulegałyby rozkładowi. Dodatkowe utrudnienie może stanowić fakt, iż w chmurach Wenus znajduje się… kwas siarkowy.

Czytaj też: Szef Roskosmosu określił Wenus mianem “rosyjskiej planety”

Oczywiście istnieje szansa, że w przeszłości tamtejsze warunki były zupełnie inne. W takim przypadku – o ile Wenus faktycznie kiedyś przypominała Ziemię i miała oceany – życie mogło przystosować się do przetrwania w chmurach. Mówimy oczywiście o mikroorganizmach. W innym przypadku naukowcy sugerują możliwość przeniesienia życia z Ziemi na Wenus, np. za sprawą fragmentów skał. Ostatnia, trzecia hipoteza zakłada z kolei, że formy życia, które do dziś można tam znaleźć, powstały w podobnych do obecnych warunkach. Byłyby więc przystosowane do wysokich temperatur i prawdopodobnie oparte na czymś innym niż węgiel.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News