WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Kokpit w Honda e dorównuje temu z samochodów Tesli

Honda e bywała u nas wielokrotnie i nie ma w tym nic dziwnego, jako że może pochwalić się wysoką przedpremierową popularnością, której m.in. potrzeba rynku samochodów elektrycznych. Tym razem ogromny koncern pochwalił się tym, jak w dużej mierze finalnie będzie wyglądać kokpit (tak naprawdę to deska rozdzielcza, ale ”kokpit” brzmi lepiej) w tym miejskim hatchbacku. 

Czytaj też: Niewielki elektryczny samochód miejski Honda e cieszy się ogromną popularnością

Trzeba przyznać, że Honda upchnęła w tym projekcie masę technologii i to tylko w kwestii minimalistycznej deski rozdzielczej. Tą wypełniają dwa niewielkie kolorowe wyświetlacze na skrajnych bokach (to te od podglądu z kamer w miejscach lusterek bocznych), które są najpewniej ekranami LCD. Zupełnie jak dwa środkowe 12,3-calowe ekrany dotykowe, które zajmują większość obszaru deski rozdzielczej. To na nich ustawimy wszystko, na co tylko Honda e nam pozwoli w formie współdzielonych „monitorów”. Dzięki temu coś do roboty będzie miał nawet pasażer, który wyszuka w systemie drogi do danego celu, a następnie przerzuci go na ekran kierowcy.

Jednak tym prawdziwym ekranikiem dla kierowcy jest 8,8-calowy wyświetlacz TFT, który  pokazuje prędkość, moc, stan naładowania, tryb jazdy oraz wszystkie zwykłe funkcje bezpieczeństwa i ostrzeżenia, których można się spodziewać. Oczywiście system integruje się z dowolnym smartfonem i oferuje dalszą integrację za pośrednictwem Apple CarPlay lub Android Auto. Nie zabrakło też odblokowywania samochodu z poziomu aplikacji, która posiada też wbudowany system ostrzegania przed kradzieżą.

Czytaj też: Elektryczna Honda e jest perfekcyjnie wyważona

Źródło: New Atlas