WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Czy badanie krwi może wykazać skuteczność szczepionek na koronawirusa?

Czy badanie krwi może wykazać skuteczność szczepionek na koronawirusa?

Badanie, którego wyniki opublikowano na łamach Nature, wykazuje, że niektóre markery krwi mogą potwierdzić, czy układ odpornościowy małpy jest przygotowany do walki z koronawirusem.

Tego typu obserwacje pozwalają sądzić, że naukowcy mogliby poszukiwać tych samych markerów u ludzi – szczególnie tych, którym podano szczepionki na koronawirusa. Jeśli markery okażą się wystarczająco silne, będą stanowiły potwierdzenie skuteczności podawanych środków.

Czytaj też: Co wiemy o pandemii koronawirusa? Podsumowanie dotychczasowych informacji
Czytaj też: Szczepionki na koronawirusa stały się celami ataków hakerskich
Czytaj też: Jak będzie przebiegała dystrybucja szczepionki na koronawirusa?

Dotychczas przebadane szczepionki, szczególnie te od firmy Pfizer i Moderna, wykazują się ok. 95-procentową skutecznością. I choć jest to świetna wiadomość, to istnieją dwie kwestie, na które warto zwrócić uwagę. Po pierwsze, dotychczasowi liderzy „wyścigu” niezwykle wysoko zawiesili poprzeczkę konkurencji. Zanim ukazały się ich rezultaty, uznawano efektywność rzędu 60% za niebywały sukces.

Skuteczność szczepionek na koronawirusa została oceniona na podstawie badań krwi. Jak na razie tylko u małp

Co więcej, nadal nie ma pewności, że testy kliniczne ukazują faktyczną skuteczność tych środków. Szczepionki nie były bowiem testowane na całym przekroju społeczeństwa, m.in. na dzieciach oraz kobietach w ciąży. W efekcie ich skuteczność może być w rzeczywistości niższa.

Czytaj też: Facebook będzie walczył z osobami krytykującymi szczepionki na koronawirusa
Czytaj też: Koronawirus w siłowni. Ekspert krytykuje ich zamknięcie
Czytaj też: Dziecko urodziło się z odpornością na koronawirusa. Jak to możliwe?

Ustalenie, jaka ilość przeciwciał we krwi jest wystarczająca do ochrony przed zakażeniem lub złagodzeniem objawów COVID-19, mogłaby pomóc w zapewnieniu większego bezpieczeństwa. Obecnie bowiem stosuje się tzw. ślepe próby, w których część ochotników otrzymuje szczepionkę, a reszta – placebo. W efekcie konieczne jest oczekiwanie, aż wystarczająca liczba uczestników eksperymentu ulegnie zakażeniu. W przypadku badań krwi, takich jak te, które przeprowadzono u małp, wystarczające było poszukiwanie markerów.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News