Łatwiejszy dostęp do światłowodów po regulacji UKE. W teorii

światłowód

Nowa regulacja UKE może dać nam łatwiejszy dostęp do światłowodów. Tylko czy operatorzy dogadają się z firmami energetycznymi w sprawie wykorzystania słupów?

Światłowód? Paaaanie… tu trzeba kopać, kable ciągnąć. Nie opłaca się

Historii o tym, jak trudno jest podłączyć się pod Internet światłowodowy znamy całe mnóstwo. Zazwyczaj problemem jest konieczność przekopania działki i przeciągnięcia kabla. A jak to działka sąsiada, to uuuu… Tyle żeśmy widzieli światłowód.

Czytaj też: Miał być światłowód, jest Neostrada do 10 Mb/s. Bo dom oficjalnie nie istnieje

Więc skoro nie pod ziemią, to może nad ziemią? Przecież co to za problem, aby kabel puścić po słupach wysokiego napięcia? Problem żaden, o ile operator dogada się z firmą energetyczną. Tu zaczynają się schody.

W 2019 roku, jak wynika z danych UKE, w ten sposób udostępnionych zostało prawie 391 tys. słupów. Z czego 300 tys. przekazał Tauron. Dla kontrastu innogy tylko 842.

Czytaj też: Ustawa o KSC – dezyderat do premiera w sprawie projektu

Jedną z przyczyn problemu są ceny. Nie są one w żaden sposób regulowane. Tauron za dostęp do słupa potrafił naliczać od 3,6 – 15 zł za miesiąc, a innogy nawet do 20 zł. Do tego różne stawki pojawiały się w zależności od typu inwestycji i tak mniej nalicza się za instalację w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa (POPC).

To nie koniec problemów. Z informacji UKE uzyskanych od obu stron wynika, że ciężko było się dogadać również w innych aspektach. Operatorzy wskazywali nieproporcjonalne wymagania firm energetycznych. Jak konieczność wykonywania prac pod napięciem, inwentaryzacji słupów, czy obliczeń wytrzymałościowych. Z kolei firmy energetyczne wskazują na konieczność zachowania ciągłości usług oraz bezpieczeństwo.

Czytaj też: Prezes Huawei o innowacjach w dobie pandemii

Łatwiejszy dostęp do światłowodów po regulacji UKE

Łatwiejszy dostęp do światłowodów

Problem dostępu do słupów przy budowie sieci światłowodowej trwa od lat. W końcu może zostać rozwiązany, dzięki nowym regulacjom UKE. dotyczą one umów pomiędzy operatorami, a firmami Tauron, innogy, PGE Dystrybucja, Enea i Energa.

Czytaj też: Ile Internetu zużywamy? Orange pokazuje, że stosunkowo niedużo

Regulacje dotyczą określenia ram współpracy obu stron Dotyczących m.in. praw i obowiązków, procedur zawierania umów, zasad dostępu do słupów oraz ich wykorzystania. Ustalone zostały też stałe stawki, które wynoszą 1,73 zł za miesiąc (za słup/kabel) w przypadku słupów niskiego napięcia oraz 2,75 zł w przypadku słupów średniego napięcia.

To oczywiście nie oznacza, że problem zostanie skutecznie rozwiązany. Nadal potrzebna będzie dobra wola operatorów i firm energetycznych, aby się zwyczajnie dogadały. Teraz mają ułatwione zadanie, bo mają ku temu określone konkretne ramy i wymagania. Jeśli regulacje UKE przyniosą zamierzony skutek, dostęp do światłowodów faktycznie powinien być łatwiejszy. Szczególnie na wsiach i w mniejszych miejscowościach.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News