WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Spójrzcie na tę lekką bestię z V8. Oto motocykl Eisenberg EV8

Prosto z Wielkiej Brytanii dojechał do nas niesamowity motocykl Eisenberg EV8, ale nie liczcie, że to elektryczne cacko (EV), bo nazwa wskazuje na to, że napędza go silnik V8.

Za motocykl odpowiada firma Eisenberg Racing, która współpracowała z niektórymi z najlepszych projektantów silników w kraju. Dzięki temu EV8 napędza silnik V8 typu bokser o pojemności skokowej rzędu 3 litrów, który może rozkręcić się do 11000 obrotów na minutę przy swojej 88-kilogramowej wadze.

Sam silnik waży więc sporą część z ogólnej wagi 280 kilogramów Eisenberg EV8, zapewniając mu moc rzędu 500 koni mechanicznych na paliwie wyścigowym i 353 Nm momentu obrotowego. Jak możecie się spodziewać, to bestia, jakich mało, nad którą panuje sześciobiegowa skrzynia biegów, której opracowanie zajęło całe dwa lata.

After five years of hard work, highs and lows… and endless engineering tweaks and redesigns… finally the dream is to become a reality. The launch of the EISENBERG V8 – 'the world's most powerful, smallest, and lightest V8 motorbike' in the world will make its debut very soon. 3000cc V8, 480hp @ 11,000rpm, good for 225mph. The engine is a Flat-plane V8, the same configuration as used in a Ferrari engine, for high RPM and that amazing F1 style exhaust scream. In a world soon to become electric… let us not forget the beauty of V8 MADness… turn up the sound…

Opublikowany przez MADMAX Race Team Poniedziałek, 14 października 2019

Eisenberg EV8, to również rama wyfrezowana obrabiarką CNC z aluminium, wielki odkryty układ wydechowy, rozbudowana amortyzacja i solidne hamulce. Nic dziwnego, że EV8 podczas ostatniej jazdy próbnej osiągnął 333 km/h, choć ponoć ma dobić nawet do 362 km/h bez owiewki i 402 km/h razem z nią.

Czytaj też: CFMoto 1250TR-G to najmocniejszy chiński motocykl w historii

Chociaż w planach jest seryjna produkcja motocyklu EV8, to Eisenberg Racing musi jeszcze pokonać znaczącą liczbę prawnych wyzwań, jak również znaleźć klientów na ten motocykl, który ma kosztować prawie pół miliona złotych.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News