WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Najciekawsze newsy tygodnia – Tesla [09.02.2020]

Co nowego, jeśli mowa o Tesli w pierwszym tygodniu lutego? Niestety niewiele, ale coś zawsze ciekawego się znajdzie.

Patent na kierownicę z ekranami dotykowymi

Rozpoczynamy od czegoś, co może, ale nie musi pojawić się w przyszłości w wykonaniu Tesli. Tym razem patent sprowadza się do kierownicy, która przez dodatek paneli dotykowych przeistoczy się w swoisty interfejs dla użytkownika.

Nie powinno to być nic specjalnego. Ot system bazujący na zwyczajnych gestach, który powinien wyglądać następująco:

Lakier Tesli to porażka?

Nowe doniesienia z Wielkiej Brytanii oraz Północnej Kalifornii rzucają niezbyt ciekawe światło na wytrzymałość lakieru samochodów Tesli. Mowa dokładnie o elemencie najbliżej drogi, który dostaje w kość nie tylko w regionach, gdzie sól sypie się tonami na jezdnie przy pierwszych lepszych opadach śniegu.

Uszkodzenia lakieru na powyższym materiale powstały przed rokiem, a dokładniej mówiąc, w ostatnim sezonie zimowym w tamtejszym regionie. Wtedy to właśnie drogi zasypano tam nie tyle solą, co specjalnym żwirem, który po kilku tygodniach doprowadził ten Model 3 Performance do tego stanu. Gwarancja? Czegoś takiego niestety nie obejmuje, a rozwiązanie? Wygląda na to, że tylko opcjonalny dodatek chlapaczy.

Tryb Dyno w Teslach to nie zabawka

W tym tygodniu właściciele Tesli odkryli też coś, czego nigdy tak naprawdę nie powinni. Mowa o trybie Dyno, a więc takim, który na czas aktywacji zrzuca wszelkie systemy bezpieczeństwa i poprawy jazdy z samochodu.

Trakcja? Wektorowanie momentu obrotowego? Jakiekolwiek pomoce od systemu, który zarządza znacznie ostrzejszymi (w porównaniu do konwencjonalnych) silnikami elektrycznymi? Gdzie tam! Po aktywacji Dyno Modele zachowują się dziko i ma to swoje skutki.

Autopilot Tesli, to przede wszystkim sztuczna inteligencja

Tam, gdzie jest sztuczna inteligencja, tam są zwykle „dziwne rzeczy”. Jednak „dziwne” tylko dlatego, że niekiedy po prostu ich nie rozumiemy. Tak też może być z Teslą.

Wyjątkowość Modeli Tesli sprowadza się do wielu aspektów, ale przede wszystkim systemu i powiązanego z nim Autopilota, a tak naprawdę wszelkiego oprogramowania, które bazuje na sztucznej inteligencji.

Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie Tesli:

Pełna wersja sieci neuronowych Autopilota obejmuje 48 sieci, których szkolenie zajmuje 70000 godzin pracy graficznych rdzeni . Razem generują one 1000 różnych tensorów (prognoz) w jednym okresie.

Chociaż Autopilota Tesli można uznać za przełom w tej technologii, to nadal istnieją obawy dotyczące częściowo autonomicznej i w pełni autonomicznej technologii pojazdów.

Obawy wokół rozwiązań Tesli wynikają z faktu, że choć firma ma już możliwości i technologię zastosowaną w swoich samochodach, to jest ona dostępna w wersji beta. Dzięki temu jednak do tej pory wykorzystała 3 miliardy przejechanych mil do szkolenia systemu. Przykład tego widzicie na poniższym materiale:

https://twitter.com/flcnhvy/status/1223056656596176896?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1223056656596176896&ref_url=https%3A%2F%2Finsideevs.com%2Fnews%2F396126%2Ftesla-autopilot-neural-network-advancements%2F

Idąc dalej, z oficjalnych informacji wynika (tutaj cytat od firmy):

Nasze sieci dla poszczególnych kamer analizują nieprzetworzone obrazy, aby przeprowadzić segmentację semantyczną, wykrywanie obiektów i szacowanie głębokości jednoocznej. Nasze sieci pobierają wideo ze wszystkich kamer w celu uzyskania układu drogi, infrastruktury statycznej i obiektów 3D bezpośrednio w odgórnym.

Uczą się [neuronowe sieci] z najbardziej skomplikowanych i różnorodnych scenariuszy na świecie, iteracyjnie pozyskiwanych z naszej floty prawie 1 mln pojazdów w czasie rzeczywistym.

Inżynier Forda: inżynieria Tesli jest jednym z najgorszych g****n

Uwaga, czas na zabawne rzeczy. Jeden z inżynierów Forda zaczął krytykować Teslę za kiepską jakość wykonania i inne wątpliwe obawy dotyczące bezpieczeństwa, ale potem usunął wszystkie komentarze.

Jak to jednak w życiu i sieci bywa, nigdy nic nie zostaje zapomniane. Zwłaszcza kiedy w grę wchodzą tak poważne słowa od osoby, która w teorii powinna znać się na rzeczy. O sprawie wiemy z Mach-E Forum (via Insideevs), gdzie wylądował zapis odpowiedzi inżyniera podczas sesji AMA na Reddicie na temat samochodów elektrycznych i zmian w przemyśle motoryzacyjnym.

Nie przedłużając, zaczynamy opowieść naszego bohatera z cytatami w roli głównej:

Moja krótka biografia: Jestem jednym z inżynierów nadchodzącego Mustanga Mach-E i miłośnikiem samochodów elektrycznych. Większość kariery spędziłem w przestrzeni pojazdów elektrycznych, a moją pasją jest wracanie do czasów, gdy mój dziadek prowadził garaż. Obecnie dopracowuję pojazd [Mach-E] do wypuszczenia w ciągu kilku miesięcy.

Z czasem jednak pojawił się temat Tesli:

Jakie są twoje przemyślenia na temat kierunku, w którym Tesla wzięła samochody EV?

I oto cała, usunięta odpowiedź inżyniera:

Uwielbiam to, co Tesla zrobiła dla pojazdów elektrycznych. Jednocześnie ich inżynieria jest jednym z najgorszych gówien, jakie kiedykolwiek widziałem w jakiejkolwiek branży. To często przerażające. Ich technologia i inżynieria w dziedzinie akumulatorów i elektroniki wysokiego napięcia oraz wykorzystanie ich przewyższają branżę o 5 lat, ale ich logistyka i jakość są tak słaba, że ​​jestem zaskoczony, że mają tak mało problemów.


Rozłożyłem na czynniki pierwsze dziesiątki pojazdów. Kiedy weszliśmy do naszego nowego Modelu 3, ten miał luźne śruby przypadkowo wypadające z podwozia w pobliżu wrażliwych elementów. Dopasowanie i wykończenie wyrównania paneli jest absurdalne. Elektronika Tesli często obnosi się z zasadami bezpieczeństwa i nie spełnia przepisów.

Biorąc to pod uwagę, tak, ich inżynieria jest na najwyższym poziomie. Tworzą niestandardowe rozwiązania dla programów samochodowych, o których inni producenci OEM mogliby tylko pomarzyć ze względu na fakt, że zlecają produkcję wszystkich części zamiast zatrudniać dostawców samochodów, aby zaprojektowali je dla nich. Niestandardowa część pojazdu dla OEM jest trzykrotnie wyższa niż w przypadku Tesli, a jakość elektroniki podczas jej budowy jest znacznie lepsza niż to, co można uzyskać, dostosowując projekt branżowy.

To moje osobiste zdanie – nie sądzę, że Tesla jest tak dobra w konstruowaniu samochodów, zarówno z punktu widzenia projektowania/doświadczenia użytkownika, jak i perspektywy produkcji/logistyki/procesu, jak prawie wszyscy inni producenci OEM.