Najlepsze, nadchodzące gry z otwartym światem

gry z otwartym światem, biomutant

Przyjrzyjmy się tytułom, które zajmą graczom bardzo dużo czasu. Gra na 15 godzin? Króciutka. 60? Trochę lepiej. 120 godzin – idealnie.

Gry z otwartym światem – lubicie czy nie?

Są tacy, którzy od razu przestają się interesować daną produkcją, gdy oferuje ona otwarty świat. Jest jednak druga grupa, która tylko kupuje tego typu produkcje. W końcu teoretycznie lepiej wydać prawie trzysta złotych na produkcję, której ukończenie zajmie na prawie miesiąc, niż coś, co skończymy w jeden czy dwa wieczory. Tak, wiem – można polemizować, czy takie przeliczanie rozgrywki ma jakikolwiek sens. Sam lubię krótkie tytuły, ale nie pogardzę znakomitym open-worldem. Takim najlepiej na 70 godzin minimum. Zatem – czy fani gier z setkami znaczników na mapie, mają czego szukać w najbliższym czasie?

Przez pandemię produkcja gier zdecydowanie zwolniła. Problemy występują nawet na poziomach, na których temat gracze zwykle się nawet nie zastanawiają – np. certyfikacja gier potrzebna do wydania gry na danej platformie wydłużyła się w niektórych przypadkach o całe tygodnie. Kiedy zatem pojawią się jakiekolwiek gry z otwartym światem które, zaspokoją głód fanów dziesiątek zadań do wykonania? W skrócie powiem tak – jest źle. Ale zacznijmy od dobrej informacji.

Reklama

Biomutant

Dobra informacja jest taka, że BioMutant, który oferuje otwarty świat, pojawi się już 25 maja 2021. Gra, której produkcja trwała tak długo, że wielu o niej zapomniało, w końcu zadebiutuje i pozwoli nam, oczywiście, uratować innych. To, co jednak przyciąga w Biomutant to najbardziej to niezwykły świat wypełniony człekokształtnymi istotami. Co ciekawe, gra w Polsce otrzyma nawet dubbing!

Gotham Knights

Kiedy premiera? 2022. Dopiero? Tak. Tyle czasu będziemy czekać na kolejny duży tytuł z otwartym światem. Raczej będzie to początek 2022, ale wciąż – czekania co niemiara. Ale chyba warto, bo tytuł oprócz wypełnionego zawartością świata, pozwoli nam także wcielić się w czwórkę bohaterów: Red Hood, Robin, Batgirl i Nightwing. Nie wiem jak Wy, ale ja się ciesze, że nie będziemy znowu grać Batmanem.

Czytaj też: Polski gracz zawsze będzie kochał te produkcje

Hogwarts Legacy

Po uratowaniu Arkham udamy się do Hogwartu. Tytuł Avalanche Sofware zapowiada się aż zbyt dobrze. Gry z serii Harry Potter nigdy nie oferowały tak rozbudowanego świata, a tutaj dostaniemy RPG akcji na wiele godzin. Hogwart opuścimy nie raz i… podobnie jak w przypadku Gotham Knights – cieszę się, że zobaczymy w końcu coś innego. Kiedy? Też w 2022.

Stalker 2

Teoretycznie Stalker 2 ma pojawić się w 2021 roku. Biorąc jednak pod uwagę, to jak często przenoszone są teraz premiery gier, a do tego skromny marketing produkcji prezentujący… zęby postaci – nie wierzę, że ten tytuł wyjdzie w 2021. Czy uda się w 2022? Trzymam za to kciuki, bo klimat kultowej produkcji jest nie do podrobienia. Ostatnie informacje o grze wskazują jednak na to, że każdy, kto kupi grę, będzie mógł liczyć na wiele godzin zabawy. Jeden z deweloperów wspomniał o tym, że ukończenie samego głównego wątku fabularnego zajmie nam „bardzo dużo czasu”, a przejście całości to zabawa na setki godzin. Oby tylko skala projektu nie przeszkodziła w dostarczeniu dopracowaniu tytułu.

Atomic Heart

Premiera 2021? Wciąż nie mamy dokładnej daty wydania, więc i tutaj nastawiłbym się na 2022. Jest jednak na co czekać, bo do Związku Radzieckiego trafiamy zazwyczaj w grach wojennych. Tutaj jednak staniemy przed trochę inną wizją ZSRR. Oby niezależne studio nie poległo na swoim niezwykle ambitnym projekcie. Oczekiwania są wysokie, a niektórzy zdążyli już zauważyć, że materiały wideo w kółko pokazują te same, podobne lokacje.

Czytaj też: Najciekawsze premiery gier – maj 2021

Far Cry 6

Kampania marketingowa Far Cry 6 ruszyła z kopyta i… została nagle przerwana. Nie zobaczyliśmy nawet gameplayu gry, ale za to zdążyliśmy dobrze poznać kilku bohaterów. Tytuł oryginalnie miał zadebiutować 18 lutego 2021 i jak sami wiecie – nic z tego nie wyszło. Gra, która znów będzie wielką piaskownicą, w której zabawimy się w obalanie tyrana, na ten moment nie ma nawet wyznaczonej daty premiery, a jedyne co o niej wiemy to to, że powinna pojawić się pomiędzy kwietniem 2021 a marcem 2022. Czas leci, Ubi!

Dying Light 2

W gruncie rzeczy sytuacja z Dying Light 2 przypomina tę z Fary Cry 6. Była zapowiedź, była data premiery, a gry nie ma. Wrocławska ekipa woli jednak na spokojnie dopracować tytuł i nie gonić za terminami. Chyba wszyscy się zgodzimy, że lepiej poczekać na coś dopracowanego, niż wydać szybciej, niedokończoną grę. Pozostaje czekać!