Chiński naukowiec He Jiankui, pod koniec listopada 2018 roku obwieścił światu narodziny pierwszym zmodyfikowanych genetycznie dzieci. Wstrząsnęło to społecznością naukowców i wywołało ogromną falę krytyki na całym świecie. 

Naukowca może spotkać największa możliwa kara – śmierć. Aktualnie przebywa on w areszcie domowym gdzie jest cały czas obserwowany. Otrzymywał on groźby śmierci, ale jak to na szczęście zwykle bywa nikt nie pokusił się o zabranie jego życia. Może to zrobić jednak rząd Chiński. Wykonuje on kary śmierci w przypadkach wyjątkowo poważnych, a taki może się zaliczać pod ten paragraf. Nie wiadomo jednak jak długo potrwa śledztwo ani jaki zostanie wydany wyrok.

Naukowiec zapewnił dzieciom rodziców chorych na HIV odporność na tę chorobę. Cel był dobry, ale modyfikacja genetyczna jest jeszcze zbyt mało zbadana, aby można było wykonywać takie terapie. Między innymi nie znamy długofalowych skutków tej operacji. Wygląda jednak na to, że wkrótce je poznamy.

Czytaj też: Chiny mogły umieścić broń elektromagnetyczną na okręcie wojennym

Źródło: BGR

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!