Odświeżone modele Nissan GT-R 2020 można już powoli zamawiać, ale przed tym warto zainteresować się tym, co producent zmienił w tym supersamochodzie, a zmienił całkiem sporo. Zmiany dotknęły bowiem podwozia i samego układu napędowego. 

Czytaj też: BMW X6 Vantablack, czyli najczarniejszy samochód w historii

Zajmijmy się więc najpierw tym, co niezbyt spektakularne, ale i tak bardzo ważne. W kwestii samego podwozia aktualizacji i ulepszenia doczekał się elektronicznie sterowany układ zawieszenia dla płynniejszej jazdy i lepszej stabilności podczas pokonywania zakrętów. Nissan twierdzi, że układ kierowniczy jest teraz „bardziej liniowy i precyzyjny niż kiedykolwiek wcześniej, w związku z czym wymaga minimalnych korekt przy prędkościach do 186 km/h”. Poprawiono również skuteczność hamowania, dzięki nowej jednostce wspomagającej.

Gdyby tego było mało, teraz 3,6-litrowy silnik V6 GT-R generacji R35 o mocy 562 koni mechanicznych został wyposażony w parę nowych turbosprężarek, więc jest bardziej responsywny przy niskich obrotach i 5% bardziej wydajny. Nissan twierdzi również, że zmiany biegów są teraz o 0,15 s szybsze w trybie R. Na nowo skonfigurowany kolektor wydechowy zapewnia teraz lepszy dostęp do punktów montażowych turbosprężarki w celu łatwiejszego serwisowania, a z tyłu znajduje się nowa tytanowa końcówka wydechowa.

W kwestii zamówień nowością jest wprowadzenie koloru Bayside Blue, 20-ramiennych felg aluminiowych i wykończenia ze szarej skóry.

Czytaj też: Specjalista „prostym trikiem” wyciągnął Porsche 911 Carrera S do mocy 572 KM

Źródło: Autocar

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej