Reklama

Nowy sterownik graficzny Intela poprawia wiele, ale nie to, co powinien

Nowy sterownik graficzny Intela

Pierwsza karta graficzna (Arc A-380) w nowej erze dla Intela poniekąd trafiła już na rynek. Wprawdzie tylko ten chiński i w bardzo ograniczonej formie dostępności, ale przynajmniej wreszcie się tego doczekaliśmy. Ba, wreszcie dostaliśmy nawet nowy sterownik graficzny Intela, ale ten nie skupia się na tym, na czym powinien.

Zamiast poprawić wydajność w grach, nowy sterownik graficzny Intela

Firma Intel ponoć ma ogromny problem ze sterownikami. Tak ogromny, że to właśnie one wstrzymują wprowadzenie kart graficznych na rynek w konkretnych regionach, bo Intel zwyczajnie chce uniknąć poważnych problemów związanych ze słabą wydajnością i ekosystemem oprogramowania. Widać jednak tego poprawę, bo ostatnio firma udostępniła Graphics Beta Driver 30.0.101.1743 dla swojej linii mobilnych procesorów graficznych Arc w postaci Arc A770M i Arc A550M.

Dodanie wsparcia dla tych procesorów graficznych oznacza, że w najbliższych dniach do wybranych regionów trafią przede wszystkim laptopy z tymi rozwiązaniami graficznymi. Na papierze ich zakres zmian jest jednak przyzwoity, bo wprowadzają pełne wsparcie dla kilku gier (Monster Hunter Rise: Sunbreak, F1 2022 i Arcadegeddon), a nawet nowa funkcja znana jako ‘Advanced Performance Optimizations’, którą można włączyć poprzez panel sterowania Arc.

Czytaj też: Podwyżki prądu na Tajwanie. Oberwie TSMC i finalnie również my, konsumenci

Co ciekawe, ta funkcja powstała tylko po to, aby poprawić wydajność w syntetycznych benchmarkach takich jak 3DMark Time Spy i 3DMark Port Royal. Po co to komu? Chyba tylko po to, aby cyferki “lepiej wyglądały” na materiałach promocyjnych, ale Intel chyba zapomniał, że nikt w 3DMarka nie gra, a w Cyberpunka 2077 już tak.