WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Obejrzyj, jak Bloodhound LSR pokonuje barierę 1010 km/h

A jednak się udało. Zespół stojący za pojazdem do bicia rekordów prędkości na lądzie, jakim jest Bloodhound LSR, poinformował właśnie, że osiągnął swój kamień milowy.

W grę wchodzi nic innego, jak przekroczenie całych 600 mil na godzinę, czyli około 965 km/h. Plany obejmowały dobicie do 501 mil na godzinę, ale testy okazywały się na tyle obiecujące, że poprzeczkę podwyższano wyżej i wyżej. Finalnie Bloodhound LSR w najnowszym teście osiągnął prędkość 1010 km/h, co może i jest imponujące, ale tylko zaznacza to jego długą drogę do zapowiadanego przebicia 1600 km/h.

Historia Bloodhound sięga już 11 lat, kiedy to w 2008 roku powstał Bloodhound SSC, który po dokładnie 10 latach został zezłomowany w grudniu zeszłego roku, ponieważ fundusze odpowiadającej za niego firmy się wyczerpały. Następnie firmę Bloodhound wykupił przedsiębiorca Ian Warhurst. Jego pieniądze sprawiły, że badania ruszyły na nowo, ale już nad nowym pojazdem przemianowanym na Bloodhound LSR (skrót od Land Speed Record).

Nowy wariant naddźwiękowego Bloodhound obejmuje zmodernizowane sprężyny oraz amortyzatory, nowe czujniki ciśnienia powietrza, obciążenia, systemu bezpieczeństwa pożarowego i układu hamowania spadochronowego. W tej rundzie testów Bloodhound był napędzany silnikiem odrzutowym Rolls-Royce EJ200, który może zapewnić prawie 10 ton ciągu. Kiedy projekt powróci do Afryki Południowej w 2021 lub 2022 roku, aby spróbować dobić do 1600 km/h, do EJ200 dołączy kolejny system rakietowy.

ŹRÓDŁO: Road and Track