Kojarzycie może LAV-25? Ten lekki pojazd pancerny, którego korpus piechoty morskiej wprowadził do użytku w latach 80. XXI wieku powoli zbliża się do „czterdziestki” i nie podoba się to zbyt oddziałowi Marines w armii USA. 

Czytaj też: Bombowce B-1B Lancer mogą już dzierżyć naddźwiękowe pociski

Marines wcielił w swoje wyposażenie lekki pojazd pancerny LAV-25 z 275-konnym turbodoładowanym silnikiem wysokoprężnym z napędem na osiem kół i korzysta do niego aż do dziś. Chociaż ta mobilna platforma zwiadowcza zdolna nawet do przekraczania rzek sprawdzał się całkiem dobrze, to Marines zmodernizowało te pojazdy do standardu A2 przed 19 laty. To jednak nie wystarczyło, żeby zapewnić im kolejne spokojne 20 lat funkcjonowania.

Obecnie LAV-25 prezentują ponoć na tyle ząb czasu, że wymagają podmiany na coś lepszego. Marines chcą teraz pojazdu, który integruje pojazdy bezzałogowe i sztuczną inteligencję do zbierania informacji o ruchach i lokalizacjach wojsk wroga, jednocześnie wiążąc się z przyszłymi sieciami do udostępniania tych informacji. Mowa o Opancerzonym Pojeździe Rozpoznawczym (ARV), który może posługiwać się innymi przewożonymi na swoim pokładzie pojazdami naziemnymi, czy dronami.

ARV będzie musiał wygenerować więcej energii elektrycznej do zasilania urządzeń pokładowych, zasilania czujników, dronów, a nawet osobistej elektroniki Marines. Będzie potrzebował też lepszej ochrony przed bronią wroga i większego działka automatycznego. Marines finansują obecnie jednak aż dwa prototypy pojazdów. Oba mogą rozpocząć wielkie testy do 2020 roku.

Czytaj też: Kim Dzong Un głową zmierzył średnicę nowych rakiet

Źródło: Popular Mechanics

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej