Odporność stadna w Wielkiej Brytanii? Eksperci pozostają sceptyczni

pandemia

Profesor Karl Friston szacuje, że w najbliższy poniedziałek na terenie Wielkiej Brytanii będzie 73,4 procent osób, które nabyły odporność na COVID-19 za sprawą przechorowania bądź przyjęcia szczepionki. Nie wszyscy wyrażają jednak taki sam optymizm.

Dr Adam Kucharski z London School of Hygiene & Tropical Medicine doszukuje się błędów w rozumowaniu Fristona. Przypomniał, że wcześniejszy model UCL sugerował, że druga fala pandemii w Wielkiej Brytanii doprowadzi do maksymalnie 31 zgonów dziennie. Problem w tym, iż faktyczna sytuacja była bardziej skomplikowana. W listopadzie notowano nawet 500 zgonów na dobę, a w czasie trzeciej fali padł niechlubny rekord: 1361 śmierci.

Czytaj też: Wiemy, kiedy w Europie pojawi się odporność stadna na koronawirusa

Kucharski dodaje, iż istnieją wątpliwości co do skuteczności szczepionki w zakresie ograniczania transmisji, czasu ochrony przed koronawirusem, charakterystyki nowych szczepów oraz obostrzeń, które mogą zostać utrzymane bądź zniesione.

Odporność stadna na terenie Wielkiej Brytanii miałaby się pojawić w poniedziałek

Prof. Rowland Kao podkreśla natomiast, że skala odporności po przechorowaniu jest różna w zależności od regionu. Bardziej odizolowane obszary doświadczyły bowiem niskich wskaźników zakażeń. Co więcej, pojawiają się informacje o słabnącej odporności u osób powyżej 65. roku życia.

Czytaj też: Czy szczepienia na COVID-19 chronią nieszczepionych przed zakażeniem?

Nie wiadomo, która ze stron ma rację ani czy odporność stadna na COVID-19 kiedykolwiek wystąpi. Biorąc pod uwagę przebieg pandemii na terenie Izraela bądź Wielkiej Brytanii, wydaje się prawdopodobne, że koronawirus może stać się endemiczny, a zakażenia będą miały wtedy bardziej lokalny aniżeli globalny charakter.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News