WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Otwarty świat Diablo 4, które nie wiadomo kiedy wyjdzie

Otwarty świat Diablo 4, które nie wiadomo kiedy wyjdzie

Diablo 4 powstaje, lecz do premiery tytułu jeszcze sporo czasu. Co twórcy robili przez ostatnie trzy miesiące?

Blizzard bardzo wcześnie zapowiedział Diablo 4, ale deweloperzy chyba nie mieli innego wyjścia – gracze tak źle wypowiadali się już o firmie, że gdyby twórcy nie pokazali nad czym pracują to byliby przez graczy nienawidzeni. Na szczęście dla Zamieci – o Diablo 4 wiemy.

Przed deweloperami teraz masa pracy, ale możemy w miarę na bieżąco śledzić zmiany w grze. Co kwartał powinniśmy otrzymywać nowe informacje o Diablo 4 i tak też stało się tym razem. To co najciekawsze w najnowszych informacjach od twórców to wieści na temat otwartego świata gry.

Luis Barriga, game director

Gracze mogą skupić się na kampanii fabularnej i wykonywaniu związanych z nią zadań, lecz w trakcie wędrówki napotkają też mnóstwo systemów i treści, dostępnych w ramach otwartego świata. Jeśli chcecie odpocząć od głównej kampanii i zająć się eksploracją, tworzeniem przedmiotów czy walką PvP, możecie to zrobić w dowolnym momencie.

Czytaj też: Szokująco tani Xbox Series S w dokumentach Microsoftu

Raczej standard, prawda? Świetnie jednak zapowiadają się Obozy. To miejsca opanowane przez wrogów, które po oczyszczeniu przez gracza zmieniają się w przyjazne posterunki z postaciami niezależnymi i punktem nawigacyjnym.

Twórcy dodają do każdego z takich miejsc tło fabularne, mimo tego, że gracz wcale nie musi się do tej lokacji udać. Zaprezentowany przykład historii Obozu jest dość oryginalny i fajnie, że twórcy nie postawili na zwykłe „Źli przejęli obóz, odbij go”. Deweloperzy opowiedzieli, że w jednym z Obozów trafimy na historię mieszkańców, których obozowisko zostało dotknięte klątwą. Klątwa ta zamienia mieszkańców w kupki soli. Dobre! Inny Obóz był kryptą nawiedzoną przez ducha przejmującego kontrolę nad ciałami nieumarłych – przeskakiwał on ze szkieletu na szkielet, aż został pokonany przez gracza.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News