Pierwsza mikrofalowa broń przeciw dronom trafi na front

Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych postanowiły po raz pierwszy w historii wysłać na front mikrofalową broń przeciw dronom – PHASER. Wszystko przez coraz większą popularność bojowych dronów, które dręczą amerykańską armię nawet w Arabii Saudyjskiej. 

Czytaj też: Autonomia, pistolet do gwoździ i dron, czyli dachowa rewolucja

System PHASER wykorzystuje mikrofale do wyłączania dronów klasy pierwszej i drugiej o wadze poniżej 25 kilogramów z możliwością latania na wysokościach od 365 do 1060 metrów przy prędkościach od 185 do 370 km/h. Innymi słowy, mowa o naprawdę solidnych sprzętach, które służą nie tylko do operacji zwiadowczych, bo w mgnieniu oka mogą stać się niebezpieczną bronią typu kamikaze.

PHASER to tak naprawdę działko mikrofalowe o dużej mocy, które emituje częstotliwości radiowe w postaci wiązki stożkowej. Nie jest na tyle mocny, żeby np. rozpuścić obudowę drona, ale jego moc jest wystarczająca do zakłócenia jego elektroniki, czy spowodowania wybuchu przenoszonych materiałów wybuchowych. Efekt pola elektrycznego gra tutaj główną rolę, którego nawet 1-milisekundowy wpływ na drona może wystarczyć, żeby go wyłączyć.

Każde zestrzelenie wrogiego drona poprzedza jednak jego wykrycie, zidentyfikowanie, potwierdzenie i skierowanie na niego (przez operatora) samego “działka”. W ramach testów Sił Powietrznych USA PHASER od Raytheon sprawdził się dobrze, gdzie zestrzelił wiele dronów.

Czytaj też: Hakerzy spróbują przejąć kontrolę nad orbitującym satelitą

Źródło: Popular Mechanics